czwartek, 4 grudnia 2008

Swiatlosc

Dzisiaj bedzie romantycznie.

Wrocimy sie do czasu pierwszego pocalunku. Z ukochanym na cale zycie rzecz jasna, bo inne pierwsze pocalunki sie nie licza. Wyobrazmy sobie ze jestesmy w lesie, przytulamy sie do naszej drugiej polowy, nastroj staje sie coraz bardziej podniosly - odwrotnie proporcjonalnie do ubranych powierzchni cial, az wreszcie, pod starym debem dochodzi do la grande finale... i splywa na nas jasnosc... gdyz w drzewo pier.olna piorun...

Po przyjechaniu na miejsce zastalismy nieco dziwnie ubrana pare nastolatkow. Nawet buty mieli pomieszane. Widac w pomrocznosci jasnej nie zwracali specjalnie uwagi na to co, gdzie i jak. O ile mlodzian - wiadomo, gruboskorny brutal - nie wykazywal, poza trzesacymi sie rekami innych objawow, o tyle dziewuszka sprawiala koszmarne wrazenie. Siedziala sztywno, wpatrzona gdzies poza sciane domu, do ktorego w miedzyczasie doszli i trzesla sie jak mlot mimosrodowy w pozycji ON. W dodatku nie zauwazyla ze wrazilem jej venflon w zyle. Hm.

Zaczalem spokojnie, od zwyklej dawki uspokajajacej milej benzodwuazepinki o krotkim dzialaniu w zyle. Skonczylem pierwsza ampulke i z niejakim zdziwieniem zanotowalem ze pacjentka dalej sie trzesie, chociaz mozna by ja teraz porownac do zle wywazonej pralki. Z nutka niepokoju zaczalem druga. Pod koniec podawania dziewczynka mrugnela okiem i opuscila ramiona. Ha! Zanim zaladowalem trzecia, sprawdzilem, ot na wszelki wypadek, czy laryngoskop swieci, rurka jest pod reka, ambu szczelne a flumazenil sie nie stlukl. Czasem sie ampulki tluka w tansporcie a potem placz i zgrzytanie zebow.

Po podaniu trzeciej ampulki, dawki, ktora zwykle przekonuje konia do 12 godzinnej drzemki - dziewczynka nagle popatrzyla na mnie i zaczela wokalizowac swoje watpliwosci co do swiata tego. Maja racje starzy ludzie ze w szkole to jeno ruja i porobstwo. Jak ona sie nie wstydzila potem jesc tymi usteczkami? Stres jedynie w czesci ja tlumaczy.

Posluchalem chwile litanii ktora kazdego madafaka rapera wbilaby pod scene i podrapawszy sie po lbie, zapodalem jej kolejna ampuleczke. Po czym dziecko doszlo do siebie, zaczelo gadac ludzkim glosem, odpowiedzialo na wszystkie podchwytliwe pytania, dalo sie zbadac i zrobic EKG.

Na marginesie. Niech Pan Bog broni i Wszyscy Swieci kogokolwiek przed takim leczeniem bez bieglego opanowania wentylacji i intubacji pacjenta. To co pisze to nie sa sposoby leczenia a jedynie opisy nieprawdopodobnych zdarzen ktore sie przydarzyc pogotowiarzowi moga.

Nie spodziewalem sie, ze internista przejmie sie dawka uspokajacza, ktory jej podalem. Po przyjezdzie na izbe zazadalem anestezjologa, na ktorym wydusilem przyjecie na OIT. Ot, tak na wszelki wypadek, jak by sie jej zachcialo spac tydzien. I w miedzyczasie nie oddychac. Chlopiec poszedl na kardiologie celem obserwacji. Szczesliwie porazenie piorunem nie zrobilo im nic zlego, oboje bez dalszych histori zostali wypisani dwa dni pozniej.

Sycylijczycy opisujac stan zakochania uzywaja zwrotu - uderzeni przez piorun. Ciekawe, czy widzieli jak to naprawde wyglada.

39 komentarzy:

kiciaf pisze...

:)))

No prosze jak to słowa moga zmieniac swoje znaczenie...

dotty pisze...

:) Dużo hałasu (i efektów świetlnych), a po dwóch dniach do domu.

abnegat.ltd pisze...

Chlopak twierdzil ze huku nie bylo tylko taki dzwiek jak by grube drzewo zsatlo gwaltownie zlamane na pol. Dziewczyna raczej niewiele bedzie z tego pamietac ;)

Zastanawialem sie potem, jak dac na imie takiemu dzieciatku ;D

...rozpisuje konkurs :DDD

dotty pisze...

Gromosław/a?

dotty pisze...

W wersji międzynarodowej
http://www.thinkbabynames.com/search/1/thunder
Dla mnie mógłby być Rai (ale nie mieszkam w Japonii, ani Stanach).

Zadora pisze...

Grzmisyn

abnegat.ltd pisze...

A corka Grzmisia ;D

Zadora pisze...

a zdrobnienia?

dotty pisze...

W wersji męskiej Gromek, Grzmiś :P (dla odmiany od codziennego "Ty pierunie")

Zadora pisze...

A w żeńskiej- "ty moja Gżmijko zygtakowata" będziemy mówić pieszczotliwie?

kiciaf pisze...

Tadam !!!

Skończyłam - wysłałam co zrobić miałam.
Teraz już tylko narty.
Życząc wam dużo prezentów od Mikołaja żegnam sie z Wami na całe dziesięć dni.

abnegat.ltd pisze...

Milego wypoczynku :D
Przywiez jakies ladne zdjecia :)))

abnegat.ltd pisze...

Gromniczek, chodz no do tatusia, a butkow nie zamocz :D

dotty pisze...

Kiciaf, udanego (i bezpiecznego) wypoczynku. Niech moc będzie z tobą.

dotty pisze...

Nawiązując do światłości (w końcu tytuł) obstawiam jednak Łukaszka.

Zadora pisze...

to lepszy jest Maks

Zadora pisze...

Albo dwojga imion Maks Łukasz

abnegat.ltd pisze...

U-Darek.

dotty pisze...

Ty to masz pomysły nie z tej ziemi... :D

eee-live pisze...

Tego mi było trzeba :) Porządnej dawki śmiechu ;) Oczywiście jeśli chodzi o imiona, bo z sytuacji to nie wypada. Bo jak im piorun przetrwał to dziecko może być niedorobione ;)

kiciaf pisze...

Abnegacie mam tylko jeszcze jedną prośbę - nie kasuj nic :)
I juz mnie nie ma...
O sole mio!!!


PS. Zdjęć będzie dużo na pewno, może wykonam te dwa kliknięcia ... :)

czytelnik pisze...

Proponuję Lucyfera. Lucuś dla znajomych.

abnegat.ltd pisze...

Jeszcze dla dziewczynki mi sie wymyslilo
Iskierka

dotty pisze...

Wszystkie bardzo ładne. Kiedy wyniki konkursu? :)

abnegat.ltd pisze...

To jakies Jury by trzeba bylo zebrac...
Ja nie moge - bralem udzial i bede stronniczy :D

dotty pisze...

Hmm... Kto tu nie brał? Eee-live!

eee-live pisze...

Dotty mnie w to nie mieszaj ;)
A może będą trojaczki i wszystkie będą dwojga imion :) nie będzie problemu ;)))

dotty pisze...

Niech bedą trojaczki (wszystkie niedorobione?).

eee-live pisze...

Dotty nie wiem czy wszystkie :) ja nie lekarz. Ale o tym to może Morfi się wypowie jak tu zajrzy, bo to on miał coś na ginekologii :DDD

dotty pisze...

Morfowi chyba się nie chce wypowiadać w tak głupich tematach. :P
Ale myśle, że to już by była kara (a przecież jedna juz na młodych spadła w dosłownym znaczeniu).

eee-live pisze...

Dotty to nie kara to błogosławieństwo :)

dotty pisze...

Zależy jak spojrzeć na troje niedorobionych dzieci. :P (także z ich puntu widzenia :[] )

eee-live pisze...

Dotty błogosławieństwo, bo może nie było żadnego dziecka :) Oni pewnie by się z tego cieszyli. Bo pewnie nie planowali potomka :)

dotty pisze...

Dotty potakująco pokiwała głową.

eee-live pisze...

Widzisz jaką mam pokrętną logikę :-?
Ale my kobiety się rozumiemy :)

Anonimowy pisze...

teraz się sto razy zastanowimy, zanim wybierzemy miejsce na pocałunki ;-)
niech żyją single... ;-)
metaksa

dotty pisze...

Niech żyją. :P

Morfeusz pisze...

"Dotty nie wiem czy wszystkie :) ja nie lekarz. Ale o tym to może Morfi się wypowie jak tu zajrzy, bo to on miał coś na ginekologii :DDD"

Ze stażu z ginekologii to ja pamiętam rozkraczone nogi i kobiety:
a)żądające wykastrowania męża
b)grożące, że go zabiją
c)zarzekające się "nigdy więcej sexu"

a jak już urodziły to planowały następne ;]

Abnegat odnośnie tego leczenia i intubowania to mamy w szpitalu nursy co specjalizację z nursingu anestezjologicznego robią - ostatnio jedna chciała wepchać pacjentowi rurkę nie tą stroną co trzeba druga założyła sondę żołądkową do układu oddechowego ;]

abnegat.ltd pisze...

Kiedys nadgorliwy adept wrazil siodemke do gory nogami - i koncowka sie ostala... A jak to cholerstwo trudno wyjac, jak sie zachaczy o struny. Koszmarek.