czwartek, 13 listopada 2008

Sila perswazji

Lista stomatologiczna. Smieszne toto - z jednej strony trudno te zabiegi nazwac chirurgia. Z drugiej strony, jak to kiedys zauwazyl moj Mistrz, nie ma malych znieczulen. Znieczulenie ogolne to znieczulenie ogolne i czy znieczulasz do zeba czy do nogi - ryzyko takie samo.

Przyszla sobie pacjentka i powiedziala ze tak panicznie sie boi stomatologa, ze za cholere w miejscowym w zebach sobie dlubac nie da. Chce spac i basta.

Ruszyla pielgrzymka. Najpierw stomatolog, cobym rozwazyl opcje. Potem pielegniarki z pytaniem co robimy - toz kobicie pomoc trzeba, a nikt jej kolanem do stolu przyciskal nie bedzie. Hm. Jakos nie lubie byc naciskany, a juz szczegolnie nie lubie jak mnie ktos probuje przekonac do robienia glupich rzeczy.

Jak powiedziec pacjentowi ze nie znieczulimy go do wyrwania zebow i zeby przy okazji pozostal calkowicie szczesliwy? Sam musi dojsc do wniosku ze ogolnego nie chce.

Zaczalem spokojnie. Po powitalnych merdnieciach ogonem przystapilem do opisu procedury. Wytlumaczylem jakich lekow uzywamy i jakie mozliwe powiklania moga sie zdarzyc (jak sie to do kupy zbierze to chyba jedynie pypcia na jezyku dostac nie mozna). Nastepnie plastycznie i z zaangazowaniem opisalem procedure intubacji przez nos ze szczegolnym uwzglednieniem co tez ta rura moze urwac po drodze. Zeby byc w zgodzie z prawda, nadmienilem tez ze wszystkie te nieszczescia sa rzadkie, mimo to zdarzyc sie moga. W momencie gdy bylem gdzies na wysokosci krtani, pacjentka przerwala moja odtworczosc radosna i zapytala czy sa jakiekolwiek przeciwwskazania do znieczulenia miejscowego, bo jej bojazn przed stomatologiem znikla kak z bielych jabloni dym.

Bingo.

Ja rozumiem ze pacjent ma prawo wyboru.
Anestezjologa rola jest pomoc mu w podjeciu trafnej decyzji.

26 komentarzy:

Anonimowy pisze...

:DDD
maria

Anonimowy pisze...

Po moich wczorajszych doświadczeniach, to jestem obecnie na etapie twierdzenia, iż do następnego wyrywania czegokolwiek to ja też poproszę ogólne, a nie miejscowe.

Ze mną nie poszło by ci tak łatwo :)
kiciaf

abnegat.ltd pisze...

Kiciaf, Greg kiedys poruszyl temat sily autorytetu. Sztuka nie w tym zeby pacjenta przekonac. Ja tylko ukazalem pelny obraz zniszczen i zgliszczy - a pacjent przekonal sie sam.
Jezeli trafisz na anestezjologa ktory bedzie przekonany ze w Twoim interesie jest zrobienie zabiegu w miejscowym - nie obronisz sie ;)

A najpiekniejsza scena postdentystyczna znajduje sie w filmie "10" z Dudley'em Moor'em - jak on po ekstrakcji w lokalnym pil koniak z kieliszka a drugi podkladal pod brode bo mu sie polowa wylewala. Mozna umrzec ze smiechu.

eee-live pisze...

No ja się nie dziwię że pacjentka zdecydowała się na miejscowe :) Pewnie przedstawiłeś po ogólnym obraz nędzy i rozpaczy :D

No i tradycyjnie Dzień dobry :)
Pańszczyzna na dziś odrobiona czas na relaks :DDD

abnegat.ltd pisze...

Hej, Eee- live :)
Oj ciemno ciemno, choc blask poludniowy....
To odnosnie zalet znieczulenia ogolnego :D

Niestety, jeszcze kliku pacjentow mam na popoludniowej liscie - wlasnie przychodzi moj ulubiony stomatolog. Wyjatkowo szybki - jego powiedzonko if you blink, you'll miss it :)

eee-live pisze...

Abnegat ha ha :) To odnośnie pracy :)
A odnośnie znieczulenia to dobrze że chociaż blask widać :)))

Anonimowy pisze...

to się nazywa psychologiczne podejście - wielu o tym nie wie ;-)
metaksa

Zadora pisze...

No troszkę zdziwiony jestem. Mój jedyny marnotrawny też wiercenia nie wytrzymuje. Nie chodzi ani o ból, ani dzwięk tylko to wrażenie wiertła w głębi paszczy. Nie i już. Ale sposób jest prosty. Nie wiem co za lek dostaje ale przychodzi tak z pół godzinki przed zabawą, dostaje małą pigułeczkę i siada grzecznie w poczekalni. Pielęgniarka sprawdza kiedy dojrzeje, biorą go na fotel, on się uśmiecha, trochę głupoty gada a w trakcie roboty przysypia (byleby nie chrapał). Trzeba go potem tylko odebrać, do domu doprowadzić i posiedzieć przy nim. Zwykle w domu usypia i budzi się po paru godzinach. Na głupoty, które wygaduje lepiej nie zwracać uwagi, dopuki całkiem się nie ocknie. Ani ogólne, miejscowe pewnie dają tylko jeśli trzeba a wyśpi się chłopak i miło mu wśród pięknych pań w białych fartuchach.

eee-live pisze...

Stomatolog to jeszcze nic :) Ja od 4 godzin próbuję namówić męża żeby jechał do okulisty, bo mu coś w pracy do oka wpadło, nie dal się przekonać :( Bo on nie może znieść myśli że mu ktoś w oku będzie grzebał. A znając życie o 1 w nocy powie że nie wytrzyma dłużej i będzie trzeba jechać w najlepszym wypadku 50 km na okulistykę, a w gorszym to tylko 150 km.

eee-live pisze...

A-Z a ta tabletka co syn dostaje to chyba coś na zasadzie głupiego jasia. Dostałam takie coś przed ostatnią operacją i spałam zanim dojechałam na blok :)

abnegat.ltd pisze...

@Metaksa: this is true power of anaesthetist ;)

@Agregat: tez to robimy tylko w szybszeja odmianie. Mianowicie zaklada sie dojscie do zyly i zamiast tableteczki - strzal. Dziala dokladnie tak jak opisales. Nazywamy to sedacja (albo glupim jasiem). Tak tez zostala potraktowana mila pani z postu.

@Eee-live: niech sobie sam wyplucze. Letnia woda do szklanki, wsadzic oko do wody i mrugac. Niczym nie dlubac. Jak pomoze - to zaoszczedzisz na wyjezdzie. A jak nie - pech ;)

He he - ja tu niedlugo zaloze Kacik Babci Maliny :D

eee-live pisze...

Abnegat już płukał :) też znam ta metodę :) tylko oka nie wyjął żeby do szklanki wsadzić :DDD ale trzymał głowę w misce :) Właśnie dzwoniłam do szpitala i kazało się że okulistyka w tym oddalonym o 50 km jest nieczynna bo remont mają. A małż właśnie poszedł spać, bo liczy że to coś wypłynie przez noc :)

Ale dziękuję Babciu Malino :DD

abnegat.ltd pisze...

Ano. Nie ma co sie z chlopem wadzic. Byle z okiem nie wyplynelo.

Babcia Polozona Honorata Malina.

eee-live pisze...

jak wypłynie z okiem to nie będzie już problemu :P Szczerze mówiąc nie uśmiecha mi się jazda z marudzącym mężem o 1 w nocy 150km w jedna stronę i szukanie szpitala gdzie to to zobaczą. Lepiej niech sobie śpi :DDD A jak jutro będzie nadal wyglądał jak Reksio to zapakuję go w samochód i do okulisty pojadę :P

Zadora pisze...

eee-live
rano może jeszcze fajniej wyglądać.
W trakcie remontu coć wpadło mi do oka. Płukałem, zaglądanie było, myślałem, że zatarce i podrażnine i w nocy sobie pośpię i przejdzie. Przeszło ale widzenie na to oko bo rzęsy miałem tak sklejone tym co z oka się sączyło, że nie mogłem otworzyć. Jakby zaszyte było. Odmoczyłem a jakże, otworzyłem, a później całą drogę do okulisty trzymałem przez chusteczkę lekko przyciśnięte bo każdy ruch powieki po oku to normalnie jak papierem ściernym.
A pani okulistka założyła swoje szkiełko na oko i od razu znalazła - ziarenko przeźroczyste piaseczku wbite w gałkę. Nie do zauważenia normalnie. Wyjęła i to była jedna z największych chwil ulgi jakie przeżyłem. Takie natychmiastowe ustąpienie dolegliwości, jak różczką zaczarowanie. Oczy cholera tak łatwo uszkodziś i zaniedbać.
Oby mu do rana przeszło a jak nie to proszę nie czekajcie. To nie skaleczenie palca, które bez szycia się zagoi.

tanczaca w deszczu pisze...

świetne :D nie ma to jak indywidualne podejście do pacjenta i poświęcenie mu odrobiny czasu ;) Ostatnio nasz pediatra tak wystraszył roszczeniową mamunię życzącą sobie na katarek silnego antybiotyku, że babka chyba poprzestanie do końca życia na homeopatii dla dzidziusia (sądząc po dzidziusiu tylko mu to wyjdzie na zdrowie ;)

Zadora pisze...

Za dużo mam do powiedzenia, żeby taką sedację sobie zafundować! Wolę nie tracić kontroli nad tym co mówię. Albo na żywca tylko w miejscowym albo w ogólnym, żebym paszczą nie kłapał! :))

eee-live pisze...

A-Z jeśli chodzi o mnie to byśmy już wczoraj pojechali zaraz ja wrócił z pracy. Ale toto uparte jak ja :) Właśnie go obudziłam i stwierdził że jest lepiej. Nawet troszkę lepiej wygląda :) Powiedziałam mu że jak jeszcze coś będzie nie tak to ma z pracy iść na sor lub do okulisty ;)

abnegat.ltd pisze...

@Tanczaca: to pediatra ma konkretne podejscie :) Najgorzej, jak bedzie musial tego berbecia leczyc antybiotykiem nastepnym razem i mamusie trzeba bedzie przestawic inny tor myslenia ;)

@Agregat: po tym sie nawet nie mowi wiele. Zazwyczaj pacjent sobie podsypia i kompletnie go nie obchodzi co z nim robia.

@Eee-live: czyli poki co wyszlo na jego. Namow go zeby to oko za dnia pokazal komus. Zawszec to wyglada sie przystojniej z dwoma...

Anonimowy pisze...

Zmieniam zdanie.
Do następnego wyrywania do ja poproszę trwałe znieczulenie na jeszcze tydzień po.
Najlepiej jakiś rodzaj snu lub innej bezmyślności.
Jak go miałam nie bolało mnie nic - a teraz lepiej nie mówić. (:
kiciaf

Anonimowy pisze...

Ciekawe, czy Konfliktowa nie zaraziła Morphiusza, bo nic nie można skomentować i mam problem z wejściem na bloga?
maria

abnegat.ltd pisze...

@Kiciaf: niestety, na tym najpiekniejszym z padolow cudow nie ma. Wyrwane zeby bola... Sprobuj polaczyc Paracetamol z Voltarolem (albo cokolwiek co ma diclo w nazwie) - daje dobre efekty p.bolowe.

@Maria: sprawdzilem, u mnie dziala.

Anonimowy pisze...

U mnie też nie działa.Jako i wszystko co ma coś wspólnego z gazetą.

A w kwestii bólu -wiem,że nie ma cudów. I to nie tylko o ból chodzi. Dawno temu po wyrwaniu właśnie odwiedzałam mojego dentystę z niespotykaną częstotliwością. (Przez pierwszy tydzień 3razy dziennie, następny dwa razy dziennie, a kolejne dwa tygodnie to tylko raz dziennie). Poznałam wtedy wszystkich lekarzy i cały personel oraz zostałam pacjentką miesiąca. Zachowali sie honorowo i za całe dodatkowe wizyty grosza nie wzieli. Lekko obawiam sie powtórki z rozrywki. Właśnie wybieram się do kliniki. Teraz niech oni się trochę pomęczą. :)

kiciaf

eee-live pisze...

Abnegat na razie wyszło na jego :) ale to kwestia czasu :) Jak dziś wróci z pracy to zobaczę jak to wygląda, jak będzie źle albo gorzej to go siłą do samochodu zapakuję :) A zaraz będę miała gości to będzie miał mi kto pomóc :DDD

eee-live pisze...

U mnie też nie działa blog Morfeusza :( A właściwie to mogę wejść tylko na stronę główną gazety.

abnegat.ltd pisze...

@Eee-live: zeby tylko z tego wychodzenia na jego oko mu nie wyszlo... Uzyj argumentu - a co, boisz sie? Na wiekszosc chlopow dziala :D

@Kiciaf. Slusznie. Niech sie zawodowcy zajma. Zawsze twierdze ze od tego sa :)

U mnie Morfeuszowy blog chodzi jak zloto. Nawet komenty dzialaja.