sobota, 29 listopada 2008

Rawhide

Wczoraj przeszlo male tornado. Najpiew przyjechal chirurg zwany plastycznym, czego w zasadzie nie rozumiem, bo nie zajmuje sie on wycinaniem dzierganek lowickich tylko upiekszaniem biustu. Niestety, ostatnio cos mu nie wyszlo i pacjentka zglosila problem ze jej - excuses moi - biusta wjezdzaja pod pachy. Dlubal chyba z godzine, przypalal, wycinal, stare biusty wyrwal i nowe wsadzil. Ja ze wsi jestem a na plastyce zawsze mialem problemy jako ze kazde zwierze ktore narysowalem bylo podobne do samochodu z kwadratowymi kolami. Tak ze moje zdanie jest w tej materii niemiarodajne. Ale po mojemu to ona wygladala tak samo przed jak i po.

Potem wpadl zdyszany moj ulubiony chirurg, Szalony Lorenzo. Lubie go, bo jest szybki, sprawny i przewidywalny, co anestezjologowi koi nerwy nieslychanie. Szalony - bo facet potrafi zmontowac liste na ktorej ma cztery przepukliny, cztery zylaki, z czego przynajmniej jedna podkolanowa - ta musze zaintubowac bo sie to operuje w pozycji na brzuchu - a potem 6-8 drobniejszych procedur w znieczuleniu lokalnym. I wszystko robi teoretycznie w ciagu 8 godzin. Bo praktycznie to nie.

Tak to sie wczoraj pierniczylo, jak to w piatek potrafi. Wlascicielka nowego biustu wolala o ratunek, bo ja straszliwie napierdzielalo. Dziwne nie jest - pol klatki popalone to i boli. W koncu jej powiedzialem ze jak nie przestanie Marlenki straszyc to ta ja pusci do domu o polnocy. Pomoglo. Nastepnie pan starszy co sobie mial isc do domu, poszedl do przebieralni i schyliwszy sie po buty nie wydolna i pier.olna glowka w sedes tak skutecznie ze sobie ja rozbil. Siedzial potem i rozgladal sie po swiecie jakby sie dziwil. Chwala ze Rtg dobre, neurologicznie OK - dostal cud-miod miksture antyrzygowa i polazl z kilkugodzinnym opoznieniem do domu. Potem wywiozlem jakiegos mlodziana co ostatnie piec lat spedzil w armii - sily specjalne, wojna na bliskim wschodzie, spadochrony, karabiny i takie tam. Juz dawno ne widzialem zeby ktos potrzebowal podobnego poziomu narkotykow do pacyfikacji. Jak nie jest uzalezniony to ja sie nazywam Hortensja Bizantyjska. Poszedl sobie siku zrobic i - zgaduj-zgadula - pierdzielna glowka w sedes. Trzeba zamowic z gumy, bo to epidemia jakas. Na dodatek do srodka nie mozna z nim wejsc bo to patient dignity narusza co tu jest zbrodnia gdzies pomiedzy sikaniem publicznie a wystraszeniem zakonnicy. A na koniec trafila sie wrazliwa dziewczynka ktora myslala ze operacja zylakow to wyjscie na paczka do kawiarni. Po zabiegu zaczelo sie ze boli, a mialo nie, a moze by jej jednak cos dac przeciwbolowego. Wytlumaczylem bardzo grzecznie - ach - ze co mogla to dostala, wiecej nie dam bo jej wysiadzie wszystko co moze, a poza tym zycie to nie je bajka i cudow nie ma. Znaczy, z zastrzezeniem tym co kiedys juz podawalem. Chyba zrozumiala bo przestala jeczec i zaczela sie usmiechac.

---

Snulismy ostatnio ponure wizje i wymyslil sie nam hymn. Jest to hymn naszego centrum leczniczego. Pamietacie Blues Brothers? Ta scena kiedy daja koncert, grajac bluesa w knajpie Redneck Country? Pierwszy kawalek nazywal sie Rawhide. Czyli po polskiemu bykowiec - taki wielki bat do poganiania krow. Leci tak:

Rolling rolling rolling
You've gotta keep them patients flowing
You've gotta keep them numbers growing, rawhide!
At the TVC, we are licenced to mend ya
There is no finer place South of Tees
So keep them patients flowing, keep the target growing
We must get bonus at xmas if you please

Move'em on, knock'em out, wake'em up, ship'em out
Move'em on, knock'em out, wake'em up, ship'em out, rawhide!!!
Move'em on, cut it out, stitch'em up, move'em out
Move'em on, cut it out, stitch'em up, move'em out, rawhide!!!

RAWHIDE!!!

34 komentarze:

kiciaf pisze...

:)))

a ja w pracy...

dotty pisze...

Rowhide! ;) Fajne, a sedesiki z gumy to koniecznie (+ poręczki do zawieszania się nad ustrojstwem jak dla mnie).

Zadora pisze...

Jak Ci to będą śpiewać przy wybudzaniu, zmiast czynić awanse - znaczy dobrze dobrałeś mikstury! :))

Anonimowy pisze...

Samochody z kwadratowymi kolami... Jak własną matkę narysowałem to śmiała się, że jak łopata z włosami wygląda...:D Z pismem to samo, dopiero na 2 roku jestem a pismo już dawno "zawodowe".

eee-live pisze...

Co do rysowania to widzę że masz takie same zdolności co ja :) Jak rysowałam ludzi idących drogą to podstawowe pytanie brzmiało "Co ich przejechało?" :D

A pacjentka co to ją miało nie boleć może myślała że pośpi aż wszystko się wygoi i nie będzie bolało, a Ty bez uprzedzenia ją wybudziłeś ;)

abnegat.ltd pisze...

Kiciaf, toz to w sobiote praca w... niwecz sie obraca. Albo w niedziele. Motto na dzis: kazda praca meczy. Kazde lenistwo uszczesliwia.

Dotty, lepiej niech cie ktos tam trzyma. Bo potem czlowiek niebardzo malowniczo wyglada. Mimo ladnych sliwkowych kolorkow.

Agregat- kiedys mi po zabiegu pacjent powiedzial ze zasypialo mu sie milo, tylko czemu nucilem w trakcie indukcji "Anielski orszak" to nie rozumie...

Anpniomowy, na to nie ma rady. Ja na wykladach nie robilem notatek bo ich potem nie moglem przeczytac.

EL - to jest calkowite rozminicie oczekiwan i celu... Widac GTD nie czytala.

eee-live pisze...

Ja wiem ale może ona nie wiedziała, bo ją miało nie boleć ;)po tych operacjach co już miałam to teraz to się dziwiłam dlaczego nie boli tak mocno :)

dotty pisze...

Spoks, ryzyko zrobienia sobie naturalnego makijażu w ocieniach fioletu jest już minimalne.
BTW nie każde lenistwo uszczęśliwia - założymy się? :P
Ale weekendowy wypoczynek to na pewno.

dotty pisze...

Przepraszam, ale muszę dodać, ze boli mnie głowa. (to tak na wypadek gdyby znów mnie mieli zwinąć).

eee-live pisze...

Dotty skarbie trzymaj się :) I zdrówka życzę.

dotty pisze...

Będzie dobrze. Pewnie to głupia migrena. :)

eee-live pisze...

Dotty oby to była tylko migrena:) A dobrze musi być :)

Anonimowy pisze...

u Ciebie to się dzieje:)

annablack

abnegat.ltd pisze...

Dotty, trzymam kciuki. Mam nadzieje ze wszystko OK.

EL, poziom odczuwania bolu u tubylcow jest nieco dziwny.

AB, u mnie mlyn jest prawie codziennie, tylko nie chce mi sie o tym pisac, bo nuda wieje :)

dotty pisze...

Well jest oki. Prawie przeszło bez żadnych ekscesów. Pewnie myślicie sobie żem jest porąbana i monotematyczna, ale to wszystko było mocne doświadczenie. :P

eee-live pisze...

Dotty nie jesteś monotematyczna :) Wierzę że to było mocne przeżycie.

Abnegat dobra dobra z tym bólem, już nic nie mówię bo zaraz usłyszę że ja twarda sztuka jestem :) czy coś w tym stylu ;)

dotty pisze...

No bo jesteś.
Testy masz genetyczne, że tak zapytam z głupiafrant? Czymam kciuki tak czy owak.

eee-live pisze...

Dotty to o tych testach to do mnie? Bo nie załapałam ;)

dotty pisze...

Yep.

eee-live pisze...

Dotty to nie genetyczne :)
Ja muszę zrobić poziom kwasu moczowego, bo podejrzewają dnę moczową i stąd moje problemy ze stawami, a muszę mieć przed wizytą w grudniu bo w razie czego nie chcę żeby leki kolidowały :)

dotty pisze...

A to pewnie choroby tkanki łącznej juńż dawno wykluczyli. OK już się nie odzywam, bo głupia jestem.

eee-live pisze...

Dotty nie wiem co wykluczyli bo się zgubiłam. Miałam robione usg, rtg i w sumie wszystko niby jest dobrze ( z wyjątkiem łąkotki) ale tak jak mi stawy chrupią to aż miło posłuchać ;)
A co do tej dmy to jest takie prawdopodobieństwo bo przed operacja miałam robione wyniki i wyszło ponad normę. po lekach poniżej, później w normie i chcemy sprawdzić do jakiego poziomu znowu urośnie.


Dotty nie gadasz głupot :)

dotty pisze...

Czy ja dobrze pamiętam, że masz nadmierną ruchomość stawów i zwichnięcia nawykowe? Mnie się to skojarzyło zapewne głupio z EDSem (zespołem Ehlersa Danlosa).

dotty pisze...

Of course, przepraszam za straszenie. :(

eee-live pisze...

Dotty z tymi zwichnięciami to fakt ale tylko barki. A tu się głównie rozchodzi o nogi a zwłaszcza prawą. O dmie może świadczyć ból dużego palca np. po wypiciu alkoholu albo zjedzeniu większej ilości tłuszczy.

dotty pisze...

Dostaniesz wyniki i się okarze. Ja tam życzę żeby nic nie wyszło. :)

dotty pisze...

okaże

eee-live pisze...

Ja też mam nadzieję że nic nie wyjdzie :)

Dobra uciekam, bo jutro do szkoły na tam ciężki dzień ;(
Ale też druga tura akcji pomocy AB :)

dotty pisze...

Powodzenia. :)

kiciaf pisze...

W sobote praca była niezbędna, bo za tydzień wyjeżdżam sobie na narty i muszę skończyć to, co jest do skończenia. A ja w spokoju ducha i sumienia chcę pojeździć...

dotty pisze...

Zazdraszczam.

abnegat.ltd pisze...

Kurcze. Narty.
Mi sie w tym roku nie uda.
Zaraza.

basia.acappella pisze...

Hymn mjut! :D

Nie żeby reszcie wpisu czegoś brakowało! ;D

abnegat.ltd pisze...

Hymn jest produktem mojej wspolpracownicy - zainspirowalem ja kiedys wyjac rawhide. Powiedziala mi ze ma juz ulepszona wersje, gdy mi ja udostepni, pozwole sobie gdzies ja dokleic ;)