niedziela, 9 października 2011

Stek doskonały

Radwańska nakopała Petkowic(z). Podbudowany jej pozytywnym przykładem postanowiłem coś zmienić w swoim życiu na lepsze. Dzisiaj - nastąpi zupełny i całkowity przełom. Dzisiaj zrobię rib-eye'a, i to z pieprzem! Udaliśmy się z ASP do pobliskiego Morrisona celem zakupu wołowiny - co ja tez mówię - wołowineczki, wołowinki nawet - i uzbrojony w książkę od Szamana zasiadłem do smażenia...

...przygotowałem wszystkie składniki...

...poddałem się kontroli jakości...



...i przystąpiłem do pieprzenia.
Jak wiadomo, nie tylko pieprzem człowiek żyje...
...więc uzupełniłem składniki podstawowe jeszcze raz...
...zapuściłem coś dla ducha...
...i zameldowałem o gotowości do przystąpienia do działań bojowych Zwierzchnictwu.

Potem poszło jak z płatka. Olej zgodnie z przepisem...

...mięsiwo na patelnię...

...następnie na rack'a...
...i do dojrzewania przystąp...
Tu następuje część bluźniercza: po pięciu minutach mięsko wróciło na patelnie, po czym wlałem...
...podpaliłem...
...ale efekt przeszedł najśmielsze wyobrażenia...


...mhrrr...

36 komentarzy:

Adept Sztuki pisze...

ja chcę! ja chcę!

xD

ależ to smakowicie wygląda!d

kiciaf pisze...

ja też! ja też!

abnegat.ltd pisze...

Adept, latwizna ;) Miesko, pieprz, patelnie i flachacha...

Kiciaf, troche daleko, jakues siedem godzin lotu... - ale moze po Egipcie North England?
I nura sie zrobi...
I steka zezre ;)))

Anek pisze...

no wiesz! takie smakowitości pokazywać - toż mi język ucieknie !!!!! i dostałam ślinotoku kurcze.....
za chwil kilka obliżę monitor....
Gratuluję!
idę śnić o takiej wyżerce!!!!
pozdro :))))))

Adept Sztuki pisze...

Na razie mam tylko pieprz i patelnię xD

Ale ale - widać na ostatnim zdjęciu, że pan doktor nie zjadł całej trawy. Nieładnie. Przecież to same witaminy xD

Anonimowy pisze...

Pompon jest boski, zwłaszcza jak siedzi zahipnotyzowany widokiem mięsiwa na kafelkach :-)
A na TAKIE mięsiwo, to i ja bym się skusiła Super jest! Soczyste pieczyste, achhhh :-)
nika
P.S. Weryfikacja: obobleta, czyli kotleta ;-)

Anonimowy pisze...

Tj. Pompon siedzi na kafelkach ;-D
nika

abnegat.ltd pisze...

Anek, prosze nie lizac! Monitor jest nielizalny!!!
Lepiej usmazyc i szammmmnac...

Adept, pozwil, ze zacytuje jednego z naszych profesorow:
Czy ja jestem koza, zeby zrec trawe?

Teraz trosxke mieska na patelnie - i wio ;) Whisky jest w procesie produkcji wskazana - ale nie najwazniejsza...

Nika, bardzo grzeczne zwierze xD Poczekal, zjadl - i poszedl na spacerek. Bez dokladki...

madziaro pisze...

mmmmhhhhhhhhhhmmmmmmmmm, czy mogę poprosić o trochę takiej ładnie przygotowanej padlinki? :)
a na serio - dawaj przepis :D

Szaman Galicyjski pisze...

Gratulujemy!
Jeszcze trochę i przekonasz Najmilszą do steków.
Książka od nas - cieszy, że dobrze służy, ale czemu odstąpiłeś od przepisu? Tam nie ma nic o piekarniku, chyba, że to na czas odpoczynku (nagrzany był?). No i whisek trzy różne butelki...
A śmietanka w sosiku gdzie?
I ostatnie - czy frytki też robiłeś wg tej książki? Pytam, bo opis wygląda dość pracochłonnie.

Anonimowy pisze...

Znęcasz się.
Ryba

abnegat.ltd pisze...

Madziaro, przepis jak na zdjeciach: popieprzyc, usmazyc, dac odpoczac (uzywam cieplego piekarnika), nastepnie raz jeszxze na patelnie, whisky (bo burbona u mnie nie uswiadczy...), zapalka i na talerz. Do resztek na patelni smietana, sosik na miesko i wcinamy ;)

Szaman, przepis jak zwykle zmacerowany nieco ;)
Smazenie tylko na oleju, pieprz mielony na grubk, whisky i bardzo malo smietany - dlatego wysa super-pieprzna polewa
A whisky byly dwie - Laphroaig p.o. i Glenmorangie... w sumie tez p.o. tylko wczesniej ulegl pewnej... maceracji.
Wedgesy byly z torebki. Nikt mnie nie namowi na kupienie frytkownicy.

Ryba, tak jakby...

paniena pisze...

czy w najblizszej przyszlosci zapodasz wegetarianske wersje? please ... ewentualnie krewetkowa. dla Pompona trzeba bedzie pewnie sypnac hojnie kocimietka

Adept Sztuki pisze...

o_O wegetariańska werdja steku

yyyyyy

??

Anonimowy pisze...

Zajebisty fotoreportaż! :)

dentoholic pisze...

a jaka była opinia Kontroli Jakości?
Stek wygląda a raczej wyglądał nieźle a i podlany czym trzeba. To okrutne, natknąć się na takie widoki nie dość, ze w poniedziałek to jeszcze przed pracą...

Anonimowy pisze...

Sosiku chlebem nie zgarnąłeś na koniec ;-) A, i przegapiłam butelkę Glenmorangie, aj, aj.
nika

abnegat.ltd pisze...

Paniena, stek wegetarianski to latwizna, trzeba tylko kupic wegerarianska wolowine ;)

Adept, jak sa wegetarianskie kielbaski to moze da sie wyhodowac krowe zbudowana z soi :?...

Anonimie, zajebisty koment! :)

Dentoholic, witaj :)
Kontrola jakosci poszla potem na spacer. Ale wstepna ocena brzmiala mw. mhrrr... mgr...hr..ghrrrciamsiurpmlask... ghrmmmnmmghr...

Nika, Glenmorangie, szczegolnie w tej wersji (choc Ruben tez jest pychotek) to malmazyja :))) Ostatnio jednak przesunelo mnie w kierunku lizoli: Ardberg, Laphroaig, Talisker i -szczegolnie- Lagavulin. To hobby robi sie coraz drozsze...

Anonimowy pisze...

idę sobie zaaplikowac PPI jakies, bo zanim dorwe wolowinke i patelnie to mi zezre zoladek.
mniecha, mniecha

Malares

Anonimowy pisze...

Mistrz! Hahahaha, lizol :-D
I to co raz droższy :-D
100/100
nika

Anonimowy pisze...

Hmm, lizol? Kiedys dano mi do sprobowania lizolu wedzono-sliwkowego, a mnie wypadla z glowy nazwa tej podejrzanej cieczy - chetnie bym powtorzyla. Moze nie z taakim miesiskiem, a z jakims ersatzem, niechby byl losos nawet (tez robie oszczedniutko). Na razie nie mam patelni na indukcje, a nowa kuchnia (wiec i palniki gazowe do patelni z Ikei dla plebsu :) dopiero za 10 dni.

Groetjes,
Sarah z ersatzu Karaibow :)

Daisy pisze...

Oesu, ale piękne .... talerze !
No i Pompon. Pompona bym zeżarła, o!

igit pisze...

najbardzjej treściwy wpis!
co na deser? :P

Anonimowy pisze...

no ładnie, a człowiek siedzi z jogurtem w łapie i stara się nie jeść niczego co spowoduje konieczność ruchu ponad miarę /w sensie więcej niż codzienność wymaga/
...a teraz pomaszeruje do lodówki, po kawa kiełbachy ... wyobrażając sobie, że to jakieś mega-pycha mięcho! o!

abnegat.ltd pisze...

Malares, do tego celu lepsza whisky jest ;)

Nika, masakra... Taki Lagavulin na ten przyklad potrafi kosztowac 70 funciszow - ale za to jakz malmazyja :)))

Sarah, jak tam bejbik?
Losos mniam - ale tu mam zboczenie szpinakowo-czosneczkowe...

Igit, deser wypilem w trakcie xD

Anonimie, jedna cebulka usmazona ze sladzikiem kminku, w to kielbaska - i z chlebkiem...
...rozmarzylem sie...

Anonimowy pisze...

Abi! miej litość i napisz kolejną notkę bo od widoku tych pyszności to zaraz zjem monitor a co on winien ;-))))
pozdro
Anek

abnegat.ltd pisze...

Daisy, od czegoz TKmax ;)))

Anek, zaraz sie wezme... choc lenistwo straszliwe mnie ogarnelo...

K_ba_a pisze...

"Potęga smaku" !

Zostałem tymi zdjęciami zahipnotyzowany. Podczas najbliżej wizyty w Carrefourze kupuję wołowinkę:)

Zadora pisze...

człowieku!!! litości plisss

abnegat.ltd pisze...

;)

Anonimowy pisze...

Bejbik ma juz 14 miesiecy, biega, gada, je wszystko, byle ze szczypta Scotch Bonneta, tak, ze na lizole i inne podejrzane chemikalia w zasadzie moge ostrzyc sobie zeby.
Losos ostatnio z ostra papryczka, cebulka i pomidorkami - pieczony. Szpinak, jak zrobia kuchnie.
Groetjes,
Sarah

basia pisze...

Fajnego Podwładnego ma to Zwierzchnictwo! :) :) :)

basia pisze...

...inaczej rzecz ujmując - Podwładny Doskonały ;)

Kasii pisze...

Wygląda bardzo smakowicie :) Ja teraz chciałabym spróbować zrobić takiego https://kcalmar.com/blog/2016/06/18/stek-z-sosem-rabarbarowym-na-salatce-ze-szpinaku-buraka-i-malin/ steka jednak nie wiem jak się za to zabrać bo nigdy nie robiłam takiego mięsa. Masz może jakieś rady ?

Anonimowy pisze...

Medium Rare to mój ulubiony stopień wysmażenia steka.
Bardzo fajny przepis. Ja smażę akurat na maśle klarowanym, tak smakuje mi najlepiej.
Jeśli chcę spróbować czegoś nowego, udaję się do Road gdzie podają również bardzo dobre steki. Uwielbiam także wcisnąć steka do burgera.:)

czytaj więcej pisze...

Również często bywam w Road American, mają najlepsze jedzenie we Wrocławiu! :)