niedziela, 19 grudnia 2010

Pompon


Dzien dobry. Nazywam sie Pompon i mam kulistego pier ADHD.

41 komentarzy:

agulha pisze...

Cóż za ohydna kalumnia!... Nie mam żadnego ADHD, tylko jestem młodym drapieżnikiem. Udomowionym i podrasowanym, ale drapieżnikem.
Czyżbyśmy witali w gronie zakoconych?

Green pisze...

...ja wiedziałam, że Abnegat przez to wszystko w końcu dostanie kota.
...ale, że kulistego?
Nigdy!

Pozdrawiam!
- e.

abnegat.ltd pisze...

Agulha, skoro twierdzi - to ma... Dzizzaz. Sprawdzil pokoj po czym rozpczal polowanie. Na koncie ma drukarke, kable od koputera, rekawiczki, poduszke, fotel i szafe. Z lustrem.

Greenska, ale oszolom... A pytalem grzecznie, cegoj w Blue Cross'ie dali mu Bandit na imie...

Green pisze...

Abiś, mi "maleństwo" 30 kg i 7 miesięcy żywota swego wygryzło dzisiaj dziurę w kołderce, bo mi się nie chciało wstać z łóżka i go pogonić na dwór.
Co się dziwić zwierzętom, skoro w ludzkiej gromadzie tylu poebów jest.
Życie...

(Pomyśl, że on się dopiero rozkręca ;])

agulha pisze...

Pół godziny szaleństwa, pół godziny spania i da capo... Moja ma na koncie m.in. fotel skórzany, dosłownie rozszarpany na strzępy. Ale i tak ją kocham (bo kocha się mimo wszystko, a nie za coś).

katie pisze...

Jedyne co mi przychodzi na myśl to Elwirka:

http://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc4/hs1156.snc4/149867_168782176478524_100000402286818_445199_3931487_n.jpg ;)

Pozdrawiam dochtora :P
Kasia

abnegat.ltd pisze...

Grenska, mam nadzieje ze piszesz o psowatym. Bo jak to jest 30 kilogramowy, 7 miesieczny kicius, to kojarzy mi sie tylko jeden. Z taka duza grzywa na karku...

Agulha - odkad przyjechal, poluje. I nie spi wcale. Troche mnie to przeraza...

Katie, przerobilem na klikany.

Ten nie udaje. Ten jest tygrysem, tyle ze malutkim. Kompletny oszolom.

Anonimowy pisze...

:-)))
Wypuść kiciusia do ogródka, niech sobie podrapie drzewko, czy inną trawę ;-) Co się chłop ma nudzić i drukarkę gryźć ;-P
Piękny jest i ma bardzo wymowne oczki :-)
nika

Green pisze...

...no przecież piszę o Agatku, no.
Mnie kot nie grozi.
Ja kotów nie lubię.
Ciotka mi obrzydziła hodując mutanty.
Ale to jest tak makabryczna i tragikomiczna bajka, że Ci ją daruję.

XD

abnegat.ltd pisze...

Nika, mam ZAKAZ. Przez dni kilka do dyspozycji ma tylko pokoj pociacha starszego i jego lazienke. Potem oswajanie z domem - do konca stycznia. Ogrodek w lutym...
Jak bym dziecko adoptiwal - karty szczepien, ubezpieczenie, specjalna dieta i wizyty kontrolne.
Massakra :D

abnegat.ltd pisze...

Emili, te lysole z Chin? Brrr...

Inessta pisze...

Ciesz się, ze masz jednego oszołoma. Ma przyjaciółka ma takie trzy i zdemolowany dom. Koty codziennie obierają inną wersję demolki: dwa na jednego, jeden na dwóch, trzy na jednego ludzia itp...Poprzedni własciciel kotecków upychając je pospiesznie w kojcu mówił, że są łagodne i śpią po 20 godzin na dobę. He,he,he chyba jak będą na emeryturze to będą tyle spały :)))A łagodne nie będą chyba nigdy

abnegat.ltd pisze...

Ten wlasnie wlazl mi na rece wspinajac sie po nodze. Mojej. Nie ma to jak milusia kicia w domu.

Anonimowy pisze...

pomoge na odleglosc jak by cos ?
Obom

Green pisze...

...gorzej.
Wariatka pozwoliła się marcować rodzeństwu kociemu.
Geny się zmutowały.

Takie kocie gremliny są.
No.

abnegat.ltd pisze...

Obom, masakra. Mam zaowiedziana wizyte Cat Proteztion Agency. Nie da rady ukatrupic...

Green - toz one sie krzyzuja jak chca, bez jakichkolwiek zahamowan... Moze mialy diete czarnobylowa?

Kasitza pisze...

Abi, czem prędzej sprawcie sobie drugiego. Frędzelka jakiegoś. Jeden kotowaty pragnie żeby cały świat mu usługiwał i się z nim bawił, dwa biją się ze sobą, polują na własne ogony, a do ludzia przychodzą tylko po michę i głaski. A ile radochy jest jak takie dwa się ze sobą biją...

Anonimowy pisze...

Wow. Piękny kot..czy to korat?
Ja kiedyś kiedyś miałam koratkę ...świetne kociaki. Niestety, moja kotka uległa wypadkowi :(
Albo..kurde...czy to nie czasem brytyjski niebieski? Te też miałam ale poszły do sprzedaży. Pozostała mi kotka liliowa (też brytyjski)
Takie podobne :D te koraty z brytyjczykami

Roksi

madziaro pisze...

Ale śliczny futrzak!!! gratulacje zakocenia :)

Anonimowy pisze...

Odnośnie wpinania się po nodze...latem będzie najgorzej...proponuję ubezpieczyć się w jakieś długie nogawki i pielęgnować pazurki kociakowi.
Jak podrośnie to skok na ramię bez wspinaczki :D

Roksi

abnegat.ltd pisze...

Kasitza - byla opcja dwoch, ale padla. Przewazyl zbojnicki charakter kicia...

Roksi, nikt nie wie co to za rasa, bo to znajda. Jest jednolicie szarostalowy, wyglada troche na Rosyjskiego Niebieskiego (?) W paierach funkcjonuje jako dachowiec.

Madziaro, super zbojca. A zachowuje sie jak maly krokodylek.

Green pisze...

...obawiam się, że na czarnobylskiej diecie to jest moja ciotka, a nie jej koty.
To kobieta ufok, ja tam się jej boję, no.

Kolega wet, chciał specjalnie przyjechać oglądać ciotkę, a nie koty.
Ekhm

Ona myślała, że jeże chodzą po drzewach.
Jak bum cyk cyk

Anonimowy pisze...

No na Rosyjskiego też wygląda.
A ile kociak może mieć miesięcy? I oczka jakie? Bursztynowe? Skórę jakiego koloru ma?

Ach...normalnie mnie wzięło

Roksi

Anonimowy pisze...

Drapak trza kotu zakupić i jak polubi to meble w spokoju zostawi :)

Wolfik

PS.
http://www.zoologiczny.sklep.pl/Trixie_Drapak_San_Fernando_dla_kota_106_cm_kolor_bezowy__39_360___7353

abnegat.ltd pisze...

Emili, jak swieci w nocy oczami - to bedzie to ;)

Roksi, 3 miesiace. Bursztynowe, ale w srodku ma chyba lekko zielony pierscionek. Trudno stwierdzic, bo chyba ma zle doswiadczenia z ludzmi - gryzie jak sie go bierze na rece. A trudno sie przyjrzec gdy wykonuje atak huzarski na wroga ;)

abnegat.ltd pisze...

Wolfik, witaj :)
Drapaka ma. Ale woli zywizne. Zdecydowanie.

doro pisze...

Współczuję, choć piękna kanalia.

abnegat.ltd pisze...

Doro, dzidz starszy doniosl niedawno, ze krokodylek przestal zrec - iruczy. Moze jeszcze beda z niego ludzie. Koty.

Anonimowy pisze...

ja bym powiedziała, że to korat. Nie znam zbyt wiele ras, ale z tego co wiem to koraty mają właśnie za młodu bursztynowe oczy. Na zdjęciu za bardzo nie widać koloru dlatego się pytałam ^^
Jednakże znawcą nie jestem :D
Ach...koraty są taaaakie fajne...towarzyskie. Moja koratka zawsze wskakiwała nam na plecy. I też znajdą była. Tato znalazł na śniegu to przytargał do domu. Wesoły kociak. Dopiero na którejś tam wizycie u weta okazało się jakiej rasy jest.

Ach...piękny kot

Roksi

Anonimowy pisze...

Ale z drugiej strony http://koty.euroanimal.eu/glowna.php?nr=7343

realka pisze...

Ja tam nie chcę straszyć,ale jak juz podpisałeś papiery adopcyjne to i tak za późno :). Otóż to jest dopiero początek. Jak się zadomowi i przyzwyczai to dopiero się zacznie :).
Ale fakt piękny jest :)

abnegat.ltd pisze...

Roksi, tylko cena inna - Bluecrossowcy wzieli 4 dychy ;)))

Realka, nie ma sily - moj starszy jak by mogl, to by zaadoptowal wszytko, co bylo... Tak ze zwrot jest niemozliwy z zupelnie pozapapierowych przyczyn :) A sliczny jest.

Futrzaczek...

Anonimowy pisze...

Futrzak prześliczny :)
Aha, właściwie to gratuluję nowego członka rodziny, a co!
ruda_

basia pisze...

;D)))

...tak świąteczne się zrobiło... ;)

To może tu się wreszcie dowiem, czy koty (bodaj niektóre) tolerują mleko, czy przestały wraz z uderzeniem wirusa 2K? ;)))

Szaman Galicyjski pisze...

A mnie się przypomniała dieta czarnobylowa. Ech, to były czasy... Jodkiewka, radbarbar, cezbulka i było jeszcze coś czwartego, ale nie pamiętam.
A na marginesie, na terenach po katastrofie mają podobno sadzić tytoń. A na paczkach papierosów pisać "ministerstwo zdrowia po raz ostatni ostrzega..."

Fajny kociak, Abi. W sweterku ;-D

kiciaf pisze...

:D
No to nudzić się na pewno nie będziesz.

akemi pisze...

W końcu "poszedłeś po rozum do głowy" i przygarnąłeś potomka lwów i tygrysów. Uff. Witaj w klubie wariatów! ;D

abnegat.ltd pisze...

Ruda, sto pociech... Obecnie jest na etapie oswajania srodowiska. Milusinski obgryzak ;)

Basiu, wszystkie koty mleko uwielbiaja. I wszystkie maja nietolerancje laktozy... A ja sie zawsze zastanawialem, czemu moje kicie paskudzily w kwiatki na rzadko ;D

abnegat.ltd pisze...

Szaman, ponoc chcieli rozwiazac problem glodu na Syberii uprawami z Czarnobyla, ale byly skargi, ze ludzie robia sie ociezali...

Kiciaf, pierwsz noc za nami. Nawet spokoj byl - inna rzecz ze po 6 godzinach szalenstw nawet kot padnie ...

Akemi, ten jest inny niz polskie - nie reaguje na kici-kici. Poza tym zupelnie standardowy.

Anonimowy pisze...

Zeby kot polubil drapak nalezy go posmarowac kocimietka, ale to nie dziala na wszystkie koty. Najlepiej dzialaja krople walerianowe. Trzeba drapak posmarowac w tym miejscu, gdzie maja drapac. Ale nie za duzo tej waleriany, bo kot zwariuje ;). A zeby kot nie gryzl kabli to trzeba je posmarowac sokiem z cytryny. Dziala. Sprawdzilam przy dwoch, z czego jeden to ruski :)
z_agatka

abnegat.ltd pisze...

Agatko, dzieki :)
W imieniu kot tez - chcialem mu papryka natrzec... :[]
Sezon na demolke mozna oglosic.