sobota, 17 kwietnia 2010

Summa summarum

Pan Prezydent został pochowany w mieście, z którego Honorowego Obywatelstwa zrezygnował, gdyż ta inicjatywa PiS-u spotkała się w Krakowie ze zdecydowanym protestem mieszkańców.

Gratuluje wszystkim, próbującym znaleźć jakiekolwiek sensowne wyjaśnienie zaistniałej sytuacji.

abnegat

PS.Jeżeli ktoś chciałby mi tłumaczyć że wyrzucanie PiSowczykom pochowania Pana Prezydenta w (...)możliwie najlepszym miejscem pochówku jakie udało się załatwić, jest mniej więcej tak samo podłe jak zarzucanie rodzinie zmarłej babci, że zamiast pochować pod płotem wywalczyła u proboszcza lepsze miejsce przy kaplicy. A już zupełnie żałosnym prostactwem wobec ludzi pogrążonych w żałobie jest indagowanie ich jeszcze przed pogrzebem jak się udało to miejsce załatwić... et cetera, ad mortem defecatam - uprzejmie informuje że jestem anestezjologiem a nie psychiatrą.

Gdyby jeszcze ktokolwiek chciałby polemizować, uprzejmie informuje ze oczekiwałem godnego, stonowanego, pełnego szacunku dla Głowy Państwa pochówku w Warszawie.

Zamiast tego wyszła - farsa.

Bóg mi świadkiem - polityką się brzydzę.

Politykami również.

16 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Nic dodać, nic ująć.

Ka.

KaliKalik pisze...

Zgadzam się w 100%... Co więcej, większość moich znajomych też tak uważa... Tylko co z tego, skoro w demokratycznym państwie pojedyncze jednostki decydują o losie naszego dziedzictwa narodowego... To smutne, bo człowiek, który naprawdę zasługiwał na godny pogrzeb zostanie pochowany w atmosferze niechęci społeczeństwa.

flamenco108 pisze...

"Spodziewałem się" wyjaśnia wszystko. A rzeczywistość nie chciała dostosować się do oczekiwań. Powiedz sobie "trudno" i znieczul następnego nieszczęśnika, bo to Twoja praca.

A ja, jako warszawiak, jestem nieludzko wprost zadowolniony, że istnieje Kraków.

A co do niechęci społeczeństwa - to jakoś jej nie widzę na ulicach. Więcej jej chyba w mediach, które starają się wykreować z tego jakąś sensację. Ludzie zachowują się godnie, wbrew pozorom nie dyskutują zażarcie w tramwajach. Jest normalnie.

Anonimowy pisze...

@flamenco: Skoro tak wysyłasz pana doktora do pracy, to poucz się najpierw języka polskiego, zanim coś napiszesz.
nika

akemi pisze...

Abi, psychiatrzy, z całym szacunkiem dla nierozumiejących zaistniałej rzeczywistości anestezjologów, też nie znajdują wytłumaczenia dla wielu anomalii życiowych.
Pozdrawiam spod pyłu wulkanicznego;-)

green_emili pisze...

...a ja się brzydzę- nie tyle politykami i polityką, ile głupotą i takimi ludźmi, co w swojej zajadłości walcząc o głupotę ...(w imieniu zajadłych głupców lub przez głupców nakręceni,( bo głupiec zrobi wszystko dla korzyści własnych))potrafią masakrować.

Słowem i czynem. Nie rozumiejąc do końca o co walczą. I co mówią/piszą, ale walczą i piszą.
To czasami są politycy, a czasami ludzie "z ulicy".
Gdyby większość ogłupiałego przez media społeczeństwa użyła mózgu, nie byłoby wojny wawelskiej.
I robienia z prezydenta świętego.

Po to Bozia dała rozum i włożyła w czerep mózg, żeby go używać-nawet, a może przede wszystkim wtedy kiedy się dzieje coś złego.



Może i ten kraj był zjednoczony przez godzinę, ale awantura wawelska dokonała spustoszenia.
I nie uważam, że ktoś kto ma odmienne zdanie nić Ci co są pro wawelscy jest zajadłym polskim kundlem. Wiem , że są tac co tak myślę.

Abi-> po wielokroć dzięki.

- e.

Mała Mi pisze...

Ja do listy obrzydliwych obrzydzeń dorzucam jeszcze dziwkę Hipokryzję.. nie znoszę jej!

abnegat.ltd pisze...

Ciekawym, czy przekrój nastrojów wśród moich Szanownych Czytaczy pokrywa się z rozkładem w naszym społeczeństwie... Pewnie nie.

Bo wynikało by z tego że ta kontrowersyjna decyzje podjęto wbrew znaczącej większości. Ale znowuż - czy wiekszość ma racje.

Musze przyznać racje Flamenco108 - z tym moim "spodziewaniem się" godności i szacunku zrobiłem z siebie głupa.

Pozdrawiam wszystkich niedzielnie.

Anonimowy pisze...

Abi chyba Ci kalendarz psikusa zrobil ;) Albo widziales przyszlosc.

A powazniej...

Musze przyznać racje Flamenco108 - z tym moim "spodziewaniem się" godności i szacunku zrobiłem z siebie głupa.

Nie ty jeden, no ale pociesz sie ze w grupie razniej...

Kalikalik slusznie zauwazyl:
To smutne, bo człowiek, który naprawdę zasługiwał na godny pogrzeb zostanie pochowany w atmosferze niechęci społeczeństwa.

A przynajmniej czesci tego spoleczenstwa...

Ja bym dodal do tego, ze jest ironia losu - dzielil spoleczenstwo za zycia, podzielil i po smierci. Choc w drugim wypadku to akurat juz absolutnie nie jest jego wina...

Tuki

klara r. pisze...

nazywam egzaltacja posmiertna przesadne wychwalanie nieboszczyka - kazdego.
nie zasluzyl na Wawel, zasluzyl na Powazki.
nasze wnuki beda to naprawiac... ale czy tylko to...

Jakiśktoś pisze...

jeszcze kilka dni ... i zobaczymy co kto myśli tak już bez emocji...
potem kampania ...
a historia oceni to wszystko za x lat.

a tutaj wiersz, który ujął mnie ogromnie!

Wisława Szymborska - Wszelki wypadek
Zdarzyć się mogło.
Zdarzyć się musiało.
Zdarzyło się wcześniej. Później. Bliżej. Dalej.
Zdarzyło się nie tobie.

Ocalałeś, bo byłeś pierwszy.
Ocalałeś, bo byłeś ostatni.
Bo sam. Bo ludzie. Bo w lewo. Bo w prawo.
Bo padał deszcz. Bo padał cień.
Bo panowała słoneczna pogoda.

Na szczęście był tam las.
Na szczęście nie było drzew.
Na szczęście szyna, hak, belka, hamulec,
Framuga, zakręt, milimetr, sekunda.
Na szczęście brzytw pływała po wodzie.

Wskutek, ponieważ, a jednak, pomimo.
Co było to było gdyby ręka, noga,
O krok, o włos
Od zbiegu okoliczności.
Więc jesteś?
Prosto z uchylonej jeszcze chwili?
Sieć jednooka, a ty przez to oko?
Nie umiem się nadziwić, namilczeć się temu.
Posłuchaj
Jak mi prędko bije twoje serce.

Hekate1985 pisze...

Abi jak ja się z tobą zgadzam w tym wpisie :)

A wyjaśnienia sensownego zaistniałej sytuacji nie ma. Zwłaszcza, że cały czas w mediach trąbią, że Warszawa była "miastem prezydenta", więc na mój rozum powinien być tam pochowany.
Po prostu zrobiono z tragedii szopkę i tyle. Nie ważne, że to błazenada ważne, że medialne.
Takie moje skromne zdanie.

Anonimowy pisze...

Prorok jaki czy co? :)

(Pogrzeb dopiero jutro)

Poza tym zgadzam się z tym i poprzednim wpisem. Szkoda, że wyszło jak wyszło.
Choć mimo wszystko jest mi żal, że nie obejrzę Air Force One z tarasu :)

Agentka

Anonimowy pisze...

Puste ławki po delegacjach, które nie dotarły będą chyba najlepszym epilogiem do dyskusji o Wielkości. Gratulacje dla wybuchowego autora rodem z Islandii.

Ale przynajmniej Kraków w końcu został posprzątany po zimie, załatali kilka ulic, posadzili kwiatki na klombach, pomalowali trawę na zielono.

I to jest niezaprzeczalny wkład Prezydenta w rozwój miasta Krakowa.

pozdrawiam z Kra.
Ka.

Shigella pisze...

@flamenco108 - jako lokals warszawski zdecydowanie popieralam warszawska katedre lub Powazki.
W katedrze pochowano naszych wszystkich przedwojennych prezydentow, w Alejach Zasluzonych - wielu waznych ludzi.
W sumie to juz niewazne, bedzie ten pogrzeb gdzie bedzie, ja w kazdym razie Dziwiszowi tego nie przebacze.

Podsumowujac - moze to glupie, ale jedno, z czego sie "ciesze" w tej sytuacji, to z faktu ze pochowano ich razem.

Shigella pisze...

@flamenco108 - jako lokals warszawski zdecydowanie popieralam warszawska katedre lub Powazki.
W katedrze pochowano naszych wszystkich przedwojennych prezydentow, w Alejach Zasluzonych - wielu waznych ludzi.
W sumie to juz niewazne, bedzie ten pogrzeb gdzie bedzie, ja w kazdym razie Dziwiszowi tego nie przebacze.

Podsumowujac - moze to glupie, ale jedno, z czego sie "ciesze" w tej sytuacji, to z faktu ze pochowano ich razem.