niedziela, 18 kwietnia 2010

M.A.S.H



Historię chyba znają wszyscy. Amerykański szpital wojskowy w Korei. Sokole Oko oraz jego dwóch kolegów po fachu, chirurdzy, rozpoczynają swoją służbę. Historie z sali operacyjnej są przeplatane historiami szaleństw którym po pracy oddaje się cały personel.

Dość ciekawe studium postaw psychopatologicznych lekarzy. Mieszanka zaangażowania w pracę, nieustającego stresu, wiary we własne możliwości i płynące stąd poczucie niejakiej bezkarności, próba ochrony przed wypaleniem zawodowym. Interesujące. Jednak jako komedia się nie sprawdza. Chyba odzwyczaiłem się od od tego typu narracji.

Mimo wszystko, z podanych wyżej przyczyn, polecam.

Tak na marginesie: serial był chyba bardziej komediowy. Choć już bez Donalda Sutherlanda w roli Sokolego Oka...

8 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Pełnometrażówka nie przypadła mi szczególnie do gustu. Wolę serial.

W.

Anonimowy pisze...

Kurde, kurde, w ogóle tego nie oglądałam.
Film idzie do skarbczyka abnegatowych filmów do obejrzenia :-)
nika

green_emili pisze...

"Dość ciekawe studium postaw psychopatologicznych lekarzy. Mieszanka zaangażowania w pracę, nieustającego stresu, wiary we własne możliwości i płynące stąd poczucie niejakiej bezkarności, próba ochrony przed wypaleniem zawodowym".

...Abi o_O -> to brzmi jak charakterystyka lekarzy rodzinnych w mojej wiosce.Popłakałam się ze śmiechu.
Ja też wolę serial...jest fenomenalny.

Anonimowy pisze...

Serial zdecydowanie bardziej komediowy niż pełnometrażówka. Jak ktoś zaczynał od serialu (długo był w polskiej telewizji), to po filmie będzie miał niedosyt właśnie tej komediowości.
Musze poszukac w MediaMarkcie, bo kończą mi się pomysły na kreskówki ;).

Grt,
Sarah

madziaro pisze...

o tak, serial przypadł mi bardziej do gustu, zresztą jak mam chęć i ochotę to włączam tv kanadyjską, na której serial jest pokazywany :)


a tak w ogóle jeszcze tutaj nie marudziłam na tą pieprzoną chmurę - właśnie powinnam wylatywać z Toronto bbbbbbbuuuuuuuuu. Jak na razie rezerwację mi zmienili na 1 maja, cholera jasna!!



P.S. mam piękny kod do wpisania: dr oba
hehemispo

doro pisze...

Serial rządzi zdecydowanie ;D I Margaret Namiętne Usta ;D Z resztą tam wszyscy są fenomenalni.

Muscat pisze...

Nawet nie wiedziałam, ze jest pełnometrażowy "MASH" i chyba dobrze, bo ten trailer nie wygląda zachęcająco, a nawet odpychająco ;/

Za to serial jest dla mnie kultowym w całym świadomym tego słowa znaczeniu. Trudno mi wyrazić jak jest to mądra i pokrzepiająca opowieść. Może trochę zbyt naiwnie dydaktyczna, ale co ja łez wylałam oglądając niektóre odcinki po 4 - 5 razy (szczególnie czeska TV powtarza "MASH" raz po raz, a odbieram jej więcej kanałów niż polskich). Ma się rozumieć wybuchy śmiechu też były, ale częściej życzliwe chichotanie z ludzkich małości wyśmiewanych przez serial (zawsze w końcu przezwyciężonych) i śmiech przez łzy z głupoty wojny (której dany reprezentant zawsze zostaje przechytrzony i wykiwany).
A Sokole Oko grany przez Alana Aldę jest bardzo sympatycznym bohaterem, podobnie jak cała reszta (z jednym wyjątkiem: Franka - zidiociałego WASPa). Nie wiem, jak można było obsadzić Sutherlanda w tej roli - to nawet nie jest śmieszne, ale on zawsze gra łajdaków, nie?

Może lepiej obejrzyjcie serial, co? ;)

Mała Mi pisze...

Ja to znam jako serial :) i bardzo lubiłam go oglądać :) dla mnie był zabawny... ;)