poniedziałek, 27 lutego 2012

Z widokiem na Mont Blanc

Kto śledził ostatnie przeboje Black, ten wie. W kraju chorych porzuconych na pastwę losu wyprodukowano przepis - oraz poronioną interpretację owego - w którym informowanie publiczne o możliwości wspomożenia chorych wpłatami na konto organizacji zajmującej się zbieraniem owych datków jest przestępstwem.

Śmieszniejszego przepisu chyba nie widziałem.

W założeniu miało to chronić biedne, nieświadome owieczki przed oszustwem - a wyszło jak zwykle. Ludzie chorzy mają sobie zdychać po cichu i w pokorze - a nie zabierać kasę innym obywatelom. Ostatecznie od tego jest Urząd Podatkowy i Zakład Ubezpieczeń Społecznych.

Na szczęście nikt jeszcze nie wprowadził prawa zakazującego kupować książki. W związku z powyższym, bez żadnego strachu przed donosami, informuję o możliwości zakupu książki Black, która to sobie będzie mogła dalej finansować leczenie.

Świat jest śmieszny. My jesteśmy śmieszni. Ale czasem można zrobić coś dobrego.

Na przykład książkę przeczytać.

PS. Jak by się w oczy nie rzucił, to banerek jest na górze ;)

15 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Ano, świnto prawda.
nika

abnegat.ltd pisze...

Nika, dlugo myslale czy cos to debilstwo przebije - i znalazlem. Tak z rok-dwa temu kobieta zalozyla swojemu mezowi sprawe o alimenty. Wygrala, dala wyrok do komornika a ten sprawdzil, ze maz jest zameldowany u niej po czym przylazl i zabral jej telewizor - za ktory jeszcze placila raty....

Anonimowy pisze...

He, ten ostatni przykład dobry...
Jeszcze inny, obracający się w sferze Black, dobroczynności i bezinteresownej pomocy:
Jedna z grup amazonek zaprosiła onkologa na prelekcję. Ktoś zgłosił to do Urzędu Skarbowego. Zażądano zapłacenia podatku. Bo otrzymały korzyść...
Ella

abnegat.ltd pisze...

Ella, mozna by zaryzykowac teze o skurwieniu stosunkow miedzyludzkich przez administracje frontem stojaca do obywatela.
Wnioski ida w strone bagienna.

A Amazonki powinny odpisac do Urzedu Podatkowego, ze rozliczyly sie barterem...

Anonimowy pisze...

tego mi trzeba.
zakupię, niedrogo a zapowiada sie sympatycznie :)
edyta

abnegat.ltd pisze...

Edyta, do mnie juz idzie :) Ciekaw jestem okrytnie, jednakowoz w kazdej fikcji autor przekazuje swoje doswiadczenia.
Hm :)

Anonimowy pisze...

Do mnie też idzie, właśnie kończę "Bestię". Ania ewidentnie ma "to coś", znaczy się talent.

A może zrobimy tu małą burzę mózgów na temat: jak pomóc wypromować książkę?

Iwona K

Anonimowy pisze...

biblionetka, fejsik, i parę innych
można spróbować, pomyślę.
edyta

Kaczka pisze...

Dzieki. Jak raz szukalam czegos do poczytania :-)

abnegat.ltd pisze...

Iwona, robmy :)
Choc slyszalem, ze kto sieje burze, zbiera spalone telewizory >:[|]
A serio-serio wystarczy rozpropagowac wsrod znajomych :)

Edyta, no wlasnie. Co prawda zbuka nie posiadam - inwigilacji mowimy precz - ale wszelkie kanaly sa dobre :)

Kaczka, proszsz upszszejmnie :)
PS - straszliwie zadylematowany swiat Dyni sledze z zapartym tchem, jeno komencic mi aJpaskud nie pozwala :)

Anonimowy pisze...

Pojedziemy, zakupimy...
ruda_

Anonimowy pisze...

Paranoja. Nie wiedziałam o tym? Jak ja mało wiem.
A jak ów przepis ma się do próśb o przekazanie 1% podatku? Czy te prośby też są przestępstwem? A może przestępstwo popełnia ten, kto ów 1% odpisuje? Bezsens.
Akurat w tym roku 1% planuję odpisać na kogoś innego. Zresztą, też chorego na SM.
Ni

Anonimowy pisze...

A książka kusi. Tylko muszę znaleźć nadmiarowe 20 zł ;)
Ni

lavinka pisze...

Co do promocji książek, to chyba można dodać także do nakanapie.pl Ale nie wiem jak to się ma w promocji. Próbowałeś reklamy w guglach? Ponoć nie jest dramatycznie droga, jeśli zamówi się reklamę bezbanerkową. Jest też polskie Adtaily.

Anna B. pisze...

Abi, czasem jak Cię przeczytam, to wyszczerzam się bardziej niż zwykle (choć la mamma twierdzi, że to esemowe niekontrolowanie emocji):)))