czwartek, 5 marca 2009

Zimowa depresja

Zima. W zimie trzeba o siebie dbać. Witaminki, sex, zupa z marchewki, naświetlanie fotonami – najlepiej naturalnymi, ale jak się nie da to sztuczne ujdą – i retail therapy . Co poniektórzy twierdza ze ta ostatnia działa jedynie na kobiety. Mellechowicz, chłe chłe chłe .... Jak sobie chłop kupi jakieś szpejstwo niepotrzebne, na ten przykład wiertarkę 1000 W Bosh’a z udarem albo komplet narzędzi z chromoniklowej stali – o 8Mb MP3 nie wspominając – od razu mu się poprawia.
Kto o siebie nie dba ten ma przewlekły zespól obniżonego nastroju.
A w przypadkach krańcowych depresje.

Wiec kto żyw – wiec kto żyw
Karty w dłoń – karty w dłoń
Miast się rzucać w wody ton
Bo kto wie – bo kto wie
Bo kto zna – bo kto zna
Czy dożyjem bi–lin-ga


- Abnegat, zbierajcie sie – powiedział dyspozytor, z którym piłem herbatkę w celach towarzyskich. Tym razem Pu-Erh. Smakuje jak świeżo zaparzony worek po ziemniakach, ale za to jakież walory zdrowotne. - A co się wykłuło?
- Jedziecie do stwierdzenia zgonu. Znaleźli samobójcę.
By szlag jasny trafił. To jest dark side pracy w pogotowiu. Straszliwie tego nie lubię. Co innego życie ludzkie ratować czy sraczki zaopatrywać a co innego być świadkiem ludzkiego nieszczęścia bez żadnej szansy ze się takiemu pomoże.

- Abnegat, pogoń sygnałami gości, bo jak staniemy w pól góry to będziemy się cofać aż do rzeki – zarządził koniec cichej jazdy kierowca. Włączyłem najbardziej dożartą kombinacje. Ludzie leniwie rozeszli się na boki. Ostatecznie rzadko kiedy trafia się taka rozrywka.

- Abnegat, dzień dobry. Gdzie denat?
- Starszy aspirant Błękitny. Denatka. Wisi tam, za linia drzew.
- Wisi??
- Czekaliśmy na pana.
A to ci dopiero. Mam nadzieje ze jak by zastali człowieka w trakcie kopania nogami to by go jednak odcięli.

Gapie jakoś tak pozostali w cieniu drzew. Na polanę nikt nie chciał iść. Ciekawe czemu ludzie boja się zmarłych współobywateli. Patrząc na historie świata należało by się raczej bać tych żywych.

Wszyscy odejdziemy, prędzej czy później. Tak czy inaczej. Zgon jakoś nie robi na mnie większego wrażenia. Zostawia tylko takie maźniecie ciszy w środku – i przez czas jakiś barwy są ostrzejsze, dźwięki wyraźniejsze a powietrze czuje się przy każdym wdechu. Jak by mózg chciał się przykleić do rzeczywistości mocniej niż zazwyczaj.

28 komentarzy:

basia.acappella pisze...

'i przez czas jakiś barwy są ostrzejsze, dźwięki wyraźniejsze a powietrze czuje się przy każdym wdechu. Jak by mózg chciał się przykleić do rzeczywistości mocniej niż zazwyczaj.'

...cieszyć się życiem za siebie i za "nich"...

Znaczy, podłożem decyzji samobójczej była niewypłacalność lub widmo tejże?...

Anonimowy pisze...

tja
Czechow sie klania
oblomow

eee-live pisze...

Abi dzięki za wyjaśnienie dlaczego małż przez tą zimę dokupił sobie tyle niepotrzebnego sprzętu ;) A już myślałam że jakowyś zakład chce otworzyć i nic mi nie powiedział ;)

A co do wisielca to dziwne że nie odcięli. Czy to może zakres kompetencji pogotowiarzy? Chyba lepiej byłoby ją odciąć i przykryć coby ludzie nie mieli się na co gapić.

Catta pisze...

Myślę, że gapie nie podeszli, bo ludzie mają lęk przed samobójcami a szczególnie wisielcami. Gdyby to był potrącony przez samochód to by się tłoczyli.
Jeśli chodzi o kobiety to zdaje się, że raczej rzadziej wybierają tę metodę. Mój syn powiedział, że to dlatego, że nie chcą brzydko po śmierci wyglądać. A mnie się zdaje, że nie potrafią wiązać odpowiednich skutecznych węzłów.

na_rozstaju pisze...

"Co innego życie ludzkie ratować czy sraczki zaopatrywać (...)"

coś mi się zdaje, że to drugie powszedniejsze. nie mylę się? ;)

i zmiany wodzę.. polskie znaki.. sumienie ruszyło? ;)

f-blox pisze...

Hej Abi! Donoszę,że czytuję codziennie z uwagą i nabożną czcią dla geniusza literackiego. Nie zawsze chce się tu wymądrzyć za bardzo. Ale twoje powiedzonka fantastyczne! o herbacie ujeło mnie niezwykle! Serdeczne pozdrowienia.

Catta pisze...

a retail therapy to sobie wyguglać musiałam, o! W ramach oszczędzania (kryzys) mam teraz zasadę- przy kasie odkładam przynajmniej jeden z włożonych tam wcześniej produktów. I nad każdą rzeczą zastanawiam się czy zakup jej może poczekać do jutra, jeśli tak- też odkładam. A następnego dnia okazuje się, że:zapominam o tej rzeczy, nie chce mi się po nią wracać za to zdrowy rozsądek powraca.

kiciaf pisze...

Zdiagnozowałam u siebie przewlekły zespół obniżonego nastroju. Zakupy nie pomagają. Potrzebne kroki bardziej radykalne.

Bionda pisze...

Może poprawię trochę nastrój bo na szczęście w tym roku samobójcy jeszcze nie miałam. A więc:
"Fakt autentyczny". Zdarzenie z przedwczoraj. Humor sytuacyjny sprzedawany masowo. Copyright by pogotowie ratunkowe czestochowa.
Chłopaki z pogotowia mieli pacjenta, żona wezwała że jest agresywny, ze sie rzuca i jakis tam psychiczny, ale wezwanie wezwaniem. Chłopaki pojechali, gościa zawineli i na psychiatryk. Po drodze, chłop siedział grzecznie , uspokoił sie, opowiedział jak było, że żona go wk*** i moi nie wiedzieli czy go na oddział przyjma bo gośc normalny, rzeczowo odpowiada, tyle ze sie wk**** i zrobił jazde. No i jadą. Jechali i jeż szedł poboczem.
kierowca - zatrzymaj sie , ja se tego jeża wezme bo u mnie w stodole myszy mam od chu**, koty sie rozleniwiły, jeży nie ma, to go wezme
- ratownik - dobra!
Zatrzymali sie, załadowali jeża do jakiegoś pudła i jada na ten psych.
Na miejscu lekarz sie pyta gościa jak, co i w ogóle, juz kreci nosem że nie psychiczny, juz miał chłopaków zje*** ze dupe zawracają a facet:
- a wie pan, panie doktorze że oni tam jeża wożą w karetce?
- ......przyjęty!

jaki z tego morał?
:-)
Pozdrawiam serdecznie

Anonimowy pisze...

hej Abi

No żesz, Pu-erha pijam, bom se wmówiła, że odchudza. Wmówienie było solidne, bo nie zważa na wskazania wagi.
No i teraz mnie załatwiłeś.

Poezja rymowana Twoja? Cudności.

A za ostatni kapit - szacunek.

pozdro

gaudia

Nomad_FH pisze...

Poezja znana - taka fajna piosenka była :)
A wcześniejszy komentarz o jeżu - boski :D

Anonimowy pisze...

ach właśnie, też miałam podziękować za jeża:)

gaudia

Zadora pisze...

Może niebiescy mogli by ją zdjąć, gdyby nie to, że sami reagują podobnym starchem i odrazą jak gapie.
O jeżu jak oni boją się szaleńców i trupów (Ci normalni z patroli, nieobyci). :)

abnegat.ltd pisze...

Basiu, trudno orzec. Wtedy nawet nie wiedzielismy kto to.

Oblom, nie znam osobiscie, ale przekaz moje odklony.;)

EL, narzedzia 20 dychy a radosci za stowke ;) Odnosnie odcinania - jak zachodzi podejrzenie ze ktos pomogl w samobojstwie to sie wdraza specjalny protokol. Ale to sadowi robia z prokuratorem.

Catta, to kobieta byla. Tak sie zastanawiam - glownie stwierdzalem zgon u powieszonych...

Na rozstaju, w sumie czlowiek czesciej ma to drugie ;)

F-blox, kkurcze, znowu sie rumienie ;D

Kiciaf, a metody inne? W najciezszych przypadkach nalezy kupic tydzien w last minute do Hurghady. Slonce gwarantowane.

Bionda, spadly mi klapki. A wniosek: zrob komu dobrze to i tobie ktos zrobi ;)

Gaudia, Pu-Erh gut. Ja ten smak lubie co nie zmienia faktu ze smakuje jak smakuje.
Przerobka piosenki moja. Ale mi sie to samo pisze.

Nomad, dokladnie. O zolnierzach bylo. Co to znaczy wspolne dziedzictwo;)

Agregat, bo to w ogole jest strange breed...

kiciaf pisze...

Abi - bardziej radykalne kroki już zostały podjęte. O sole mio... Ale to dopiero za trzy tygodnie. Nurki później. I bedzie coś jeszcze w międzyczasie. :)

na_rozstaju pisze...

Abi,

a ja jeszcze mam zapytanio-prośbę okołozawodową... Mamam moja piguła pediatryczna ma przeprowdzić dla koleżanek w niedoli szkolenie. Temat:

"Dziecko z wrodzona wadą serca powikłaną zapaleniem płuc"

i prosiła co by jej czegoś online poszukać. szukam i szukam i śmieci znajduję :| pewnie dlatego, że nie weim czego szukam ;)

pomożecie? (nie mama kogo poprosić o pomoc, bidulka...)

abnegat.ltd pisze...

Kiciaf, za trzy tygodnie tez bede ogladal rybki :) I moze jakis drinek z palemka sie trafi... Lomatko...

Na rozstaju, na rany Boga, ktos Twojej mamy nie lubi??? Toz to zaraza jakas... Wszystko zalezy czy wada z przeciekiem, czy bez, ze spadkiem rzutu czy bez, jak przeciek to jaki, problem z utlenowaniem, wentylacja, oksygenacja, zespol Eisenmengera tez - ranysciewy, jak by mi kto kazal teraz o tym opowiedziec to bym sie wywalil... Toz to kardiochirurg dzieciecy z praktyka 25 letnia moze byc dobry... Poczekaj chwilke, zobacze co mam i dam znac.

abnegat.ltd pisze...

Na rozstaju, to do czego mam dostep, nie omawia takich masakr. Jezeli moge cos poradzic - zmontuj cos na temat wad serca - jakie sa i po co - a nastepnie doloz do tego zaburzenia wynikajace z zapalenia pluc - zwiekszony przeciek, spadek wentylacji, zmniejszona podatnosc. Szczerze Ci powiem ze to jest dobry temat na dysertacje naukowa a nie na pielegniarski czy lekarski kominek.

eee-live pisze...

Abi taaa narzędzia za dwie dychy ;) yhy chyba jak pomnożysz to razy 30 ;) Ale pocieszające jest to że już większość sprzętu który chciał ma :))) Teraz ja się popastwię na Allegro :)

kiciaf pisze...

Abi, ja to jeszcze nie rybki oglądać będę. Tylko śnieg, góry,słońce, śnieg, góry, słońce...

abnegat.ltd pisze...

EL, to on powinien jakowas manie miec a nie depresje :DDD

Kiciaf, mialem wybor - narty albo rybki. No i rybki, piaseczek, drinki z palemka, nurki i + 30 wygraly z dechami ;)

eee-live pisze...

Abi jeszcze mnie strasz ;) Poprostu wychodzimy z założenia że jak mamy coś swojego to nikogo nie musimy się prosić :)
Ale tą manią to mi dałeś do myślenia! To ja chyba wolę żeby miał depresję, chociaż jak na razie brak widocznych objawów :0 Na szczęście :)

Marcin Roszkowski pisze...

drogi abnegacie!
8Mb MP3 pomiescilby ledwo dwa utwory...
chyba chodzilo o 8Gb...? ;)

pozdrawiam z newcastle nuffield
rosz

na_rozstaju pisze...

tam od razu nie lubi... gdybym wiedziała co zmontować z czym i jak, to bym o pomoc nie prosila :P wady serca to już znalazłam tylko z tymi powikłaniami to juz gorzej, bo ja skromny filolog jestem, nie medycus :(

pomożecie? ;)

abnegat.ltd pisze...

EL, najlepiej zdrowym byc. Ale jak bym mial wybierac - to zdecydowanie "legutko" stan maniakalny ;)

Marcinie, pewnie ze tak ;) Gb

Na_Rozstaju - ja sie nie podejmuje. To jest nieprawdopodobny temat - a od tego co robie mam tak samo daleko do kardiologii jak do dermatologii...
Na dodatek trzeba by miec dojscie do zrodla ktore by laskawie podalo jaki wplyw ma wzrost przecieku na uklad krazenia. Jak sie do tego ma przewod Botala - bo spadek oksygenacji - z tego co pamietam - powoduje ponowne otwarcie owego. Jezeli moge cos poradzic, najblizej tematu bedzie pediatra - neonatolog. Jezeli znasz kogos takiego - bingo.

Tak na marginesie. Znam jedna klinike gdzie taki temat jest mozliwy. Mama nie ma przypadkiem czegos wspolnego z Ligota? >:/

eee-live pisze...

Abi no to jeszcze zależy jaki ten stan maniakalny by miał być ;) A póki co to już ja sobie poradzę żeby nie było ani jednego ani drugiego :) Jeszcze parę narzędzi do kupienia zostało ;D

na_rozstaju pisze...

Abi,

tioś to mały powiatowy szpitalik jest. oddziałowa coś tak gdzieś tam znalazła i mąci. sama pewnie nie wie czego chce ;)

neoco? ;) (wiem wiem, lekarz od zapieluszonych, tak się tylko złośliwię). toć tu lek. med. pediatra król na włościach!

cuś tam znalazłam o wadach serca. cuś tam znalazłam o powikłaniach w wadach serca. chyba będzie musiało wystarczyć

w każdym razie DZIĘKOWAĆ BARDZO BARDZO :)

abnegat.ltd pisze...

Oddziałowej proponuję zadać góralskie pytanie - a w łeb ci dawno nikt nie dał???

Dziekować za co nie ma... Jak by co bliżej anestezji było to się polecam (ale ciii bo mi tu zaraz sie pojawią pytania o pół medycyny ;DDD)