wtorek, 17 marca 2009

NHS

Jak to się tłumaczy z lenguidża? Nurses handled service. Jak się trafi męcliwa, idzie jajo znieść. Na szczęście nie dzisiaj. Dzisiejszy zespół był szybki, sprawny i nic sobie nie robił z pana który mężnie zaciskał zęby i cierpiał w milczeniu. Mimo otrzymania końskiej dawki leków przeciwbólowych.

Statystyka przyłożona do oceny jakości życia odkrywa dość niesamowitą i nieco skrzywioną wersję zasady Pareto. Wynika z niej że 85% ludzi zasadniczo jest zadowolonych z życia. I najczęściej ocenia go - i wszystkie możliwe w nim zdarzenia - pozytywnie. 10% twierdzi że jest jako tako i że można by coś poprawić. 5% jest kompletnie niezadowolonych. To ci którzy po skończonej kolacji na pokładzie prywatnego jachtu, spożywając w promieniach zachodzącego słońca bitki z ostatniej na świecie iguany, twierdzą że jest to kompletna porażka. Bo łódką bujało albo kelner był rudym rasy białej.

Mimo najlepszych chęci, mimo zaangażowania i pozytywnego podejścia, zawsze się znajdzie Smerf Maruda który swoim podejściem do życia wyzwala w człowieku radosną chęć użycia buta.

Jak to mówił Pan Franek: "Syćkim, k.. nie idzie wygodzić".

Howg.

30 komentarzy:

madziaro pisze...

Ano, są na świecie takie marudy, co to twierdzą "i taaaak się nie uda..."
zazwyczaj rzeczywiście mam ochotę takiej osobie nakopać :]
ja z reguły wychodzę z założenia, że "Jutro też jest dzień". A jak już dół dopadnie, bo się zdarza od czasu do czasu, to zawsze można pośpiewać z Kazikiem "Los się musi odmienić" ;)

basia.acappella pisze...

Taaaak się tłumaczy?... 8O ;D

A coś więcej o tym mężnie zaciskającym zęby i cierpiącym w milczeniu panu?... ;D

Ja tam nie mam specjalnych wątów do personelu NHS, jaki mnie 'tra(k)tował'. Byli lepsi i gorsi, ale per saldo zdecydowanie na plus!
Tyle, że też mężnie zaciskam zęby i nie lubię narzekać, whatever may happen ;/

Zadora pisze...

Zęby można zaciskać...byle na czymś smacznym! A dobra kawa to i przez zaciśnięte zęby się przesączy;D

Anonimowy pisze...

w mojej pracy (z lekarzami, tak przy okazji) zawsze sobie powtarzamy to ostatnie zdanie, inaczej byśmy zwariowali ;))))
metaksa

Nomad_FH pisze...

A ja tam sobie nuce Tymona, mysle o dzisiejszym kocnercie (ha, ktore korki do uszu sa dobre, bo bedzie ciezko bez nich). A moze by tak Pan doktor dal mi cos na sen - bo wlasciwie dzis nie spalem, a sen jakos nie chce przyjsc :P

eee-live pisze...

Pan znoszący ból w milczeniu bardzo przypominał mi dziewczynę która była wczoraj u dentysty, a którą to wpuściłam przed sobą bo jakby jeszcze miała poczekać chwilę toby uciekła :)
A co do Smerfa Marudy to do niedawna sama taka byłam :( ale walczę z tym i są postępy :) Przynajmniej mam taką nadzieję :)

dotty pisze...

Pan doktor jak da coś na spanie to możesz np. nerkę zgubić. ;P
A wiecie jak to źle być pesymistą? Z założenia wszystko pójdzie źle, a i tak trzeba brnąć do przodu. Pozytywne doświadczenia wcale nie zmieniają faktu, że następnym razem coś może być nietak (pesymista sobie myśli, że jak może to pewnie będzie :P).

paniena pisze...

Alasnie czekam na cokwartalny Appraisal Review - mam nadzieje,ze szefowa dzisiaj raczej w nastroju smerfetki a nie smerfa marudy. A co bedzie, to bedzie ..
dobrego dnia !

Anonimowy pisze...

Mam dla Ciebie zdjęcie.
Muszę jednak znaleźć sposób na jego wklejenie:)
Swoją drogą mamy wielkie szczęście, iż z 85% da się jakoś żyć:)
Zresztą to tylko praca.
maria

realka pisze...

Eh ja zawsze widzę tę ciemną stronę rzeczywistości i z góry rozważam najgorsze scenariusze. Szczerze mówiąc wolałabym byc optymistką, bo to męczące bardzo ale cóż zrobić jak charakter nie pozwala :)

Z tym, że jęczę raczej w duszy lub - z rzadka - do najbliższych ;) ogół staram się oszczędzać.

MR pisze...

abne, wpadasz na kawe do STOCKTON ON TEES NUFFIELD?
tu dopiero jest nurses handled service (though private)...

pozdro rosz

ps pisz smieszniej ;)

Anonimowy pisze...

Na razie nic z tego. Może ktoś jednak będzie sprytniejszy i wyszpera zdjęcie z kalendarza GW 2009 marcowe.
Baardzo mi się podoba. Aby było szybciej zrobiłam kalendarzowi zdjęcie, no i się zacięłam.
Wpadnę jutro. Ciekawe, czy już ktoś to zdjęcie otworzy?Jestem optymistycznie nastawiona:)
Pozdrowienia dla wsiech:)
maria

Anonimowy pisze...

"hej, hej, hej
hej, hej, hej
inni mają jeszcze gorzej" ;)

a na marudzenie dobry jest sen i "Tao Kubusia Puchatka"

pozdrawiam, a.

Anonimowy pisze...

a no bo optymista to taki niedoinfomowany pesymista ;)

pozdrawiam, M

inessta pisze...

Maria, ja tego misia widuję codziennie w pracy. Wisi sobie na ścianie a mnie codziennie od patrzenia na niego mordka się uśmiecha od samego rana.

Anonimowy pisze...

Jeśli cierpiał w milczeniu to w czym problem?
Mario, inessta, u mnie wisi w domu-nie można się nie usmiechnąć,patrząc na nie:) Ale Abnegat chyba nie jest aż takim abnegatem :D

Anonimowy pisze...

to byłam ja, randi6.

Bionda pisze...

http://miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,6384762,Pogotowie_dyskryminuje_czy_chroni_kobiety_.html

tak, w chwili relaksu dodaje...może i ktos na blogavch cos skrobnie ;-)

dotty pisze...

A był już wczoraj komentarz w tej sprawie zaczynający się przewrotnie słowami "A co tu komentować?..." (zdaje się). :P

basia.acappella pisze...

Czas wstać - szósta dwadzieścia...
Czas wstać - szósta dwadzieścia...
Czas wstać - szósta dwadzieścia...
Czas wstać - szósta dwadzieścia...
Czas wstać - szósta dwadzieścia...

Anonimowy pisze...

Abi, gdzieś zniknął?
metaksa

Anonimowy pisze...

http://imagevenue.com/uploadflash.php
To ten miś, bardzo grzeczny dziś.
Oczywiście Wszystkie Kubusie(jest jeszcze Zen K.P., pewnie coś jeszcze) już dawno z dziećmi przerobione:)
Co to by było jakby człowiek trochę nie pomarudził?
Chybabym formę żeńską musiała zamienić na nijaką:)
maria

Anonimowy pisze...

http://img125.imagevenue.com/img.php?image=65238_mis_8Small3_122_
185lo.JPG
Tak zdecydowanie jest lepiej
maria

abnegat.ltd pisze...

Madziaro, niby wydawać by sie mogło, że to cecha danego osobnika - a tu prosze. Statystycznie 3 na 20 MUSI marudzic ;)

Basiu, chyba był to addict albowiem jakoś tak nie tyle cierpiał - ile robił wrażenie :) W końcu przyszła małżonka/partnerka, nawrzucała mu od ciot (excuses moi) i na tym się skończyło...

Agregat, dokładnie. Mój wybór - T-bone steak, medium-rare.... Mniammmm :DDD

Metaksa, co robić. Dochtory to są wyjatkowe przechery we współpracy ;)

Nomad, na sen proponuje 30 minut biegu a potem w zależności od mozliwości - drobniutki alkohol (ale nie przed dniem wymagającym sprawności umysłowej - wtedy niestety tylko dotlenianie i wysiłek ). Stary, sprawdzony sposób :)

EL, powinnaś dostać odznakę Dobrego Samarytanina ;) A sama co, nie uciekłaś?

Docik, pesymista gdy sie rozaczarowuje to spotyka go coś dobrego... Jak by nie spojrzeć...;)))

Paniena i jak? Przyszła Smerfetka??

Mario, mówisz że te 85% jest nieznośne? ;D

Realka, jak wyżej. Pesymista też ma swoje chwile ;)

MR, z Nuffield nie mam nic wspólnego (niestety??). Zasadniczo sprzedałem sie do innego prywaciarza :)

A, toż to Polska Mantra :DDD
Nie ważne że jet mi źle, ważne że sąsiadowi jeszcze gorzej.

M, jak to było? Jeżeli myślisz że wszystko idzie OK to znaczy że nie wiesz wszystkiego :D

Innesta, ja nie mam misia - ja mam kota...

Randi, jestem abnegatowym abnegatem. I to straszliwym. Ale misiowym.

Bionda, faktycznie - było wczoraj. Ja bym dodał jeszcze że przecież my w pracy nie jesteśmy równi. Kodeks dzieli pracowników na kobiety i mężczyzn. Pracujecie 60 lat do emerytury, chlopy 65. Inne sa założenia dotyczace wykonywania prac fizycznych. A pogotowie w dodatku to jest służba publiczna. Jakoś sytuacja w której zespół wzywa STRAZAKÓW żeby im nosze do karetki zanieśli jakoś mi sie nie miesci w glowie. A poza tym - jak w zespole starzackim beda same kobiety? To kto niby te nosze bedzie nosił?
Ja bym jednak apelował coby zachować w tym wszystkim zdrowy rozsądek ;)

Basiu, wstałem - wstałem - wstałem - łomatko, a któraż to godzina 8OOO
;)

Metaksa, już jestem AQQ :)

Mario - to ja. Tak to jest jak sie człowiek da sfotografować - zaraz jego fotki idą do netu...

eee-live pisze...

Abi no pewnie że nie uciekłam :) bo ja tak lajtowo tylko foto pokazać i zdecydować co robimy dalej :) A poza tym podjęłam decyzję że będę tak długo chodziła aż ząbki będą cacy :) A wiesz jak ja się uprę to nie ma przebacz ;)

MR pisze...

MR, z Nuffield nie mam nic wspólnego (niestety??). Zasadniczo sprzedałem sie do innego prywaciarza :)



wiem. ale ja mam.

:)

abnegat.ltd pisze...

@MR: tak by wynikało z Twoich postów ;) A można wiedzieć co robisz?

MR pisze...

Rozne-Medyczne-czynnOsci.

abnegat.ltd pisze...

Ciężki kawałek chleba... Byłem tak zdesperowany że pojechałem na shadowing coby te rozne czynosci wykonywac. :D Ale zanim podpisalem kontrakt, dostalem info ze mam staffa w NHS. A potem poszlo.

Anonimowy pisze...

a nie przeszkadza mi to.
ja tylko tak na chwile (4tyg) od czasu do czasu. odpoczac.
i tak sie juz od 4 lat kreci :D

MR