poniedziałek, 11 czerwca 2012

O Champs Elysee

...czyli Goralu, czy ci nie zal.





8 komentarzy:

Anonimowy pisze...

zazdroszczę, byłam tam 10 lat temu i się zakochałam w widoczkach
Pozdrawiam Nika

thalie pisze...

Abi, ten dźwięk w tle to moje pękające serce :)

Casablanca pisze...

Żal, jak cholera zważając,że byłam tam dwa tygodnie temu. W tych samych miejscach. Wybaczam im nawet przerażliwie drogie parkingi (36 euro za parkowanie w nocy to lekka przesada), bo poza tym, wszystko, jak zawsze cudowne! W Paryżu robię się mało wymagająca- lampka calvadosu na Champs elysees i już czuję się jak Joanna Remarque'a...

abnegat.ltd pisze...

Nika - i juszsz :)
Zupelnie jak mismax z chlebkiem...

Thalie, nie wiadomo co gorsze - pekajace serce czy szelest pokwitowania z bankomatu xD

Casablanca, mi chyba ten maly placyk na szczycie Mountmartre'a. Szanzeliza dzisiaj byla wyjatkowo - deszczowa i ponura... ;)

Anonimowy pisze...

Oesu,
lomater Dei,chyba bede musiala zmienic nick ;-P
Fajnie Wam :-)))
nika

lavinka pisze...

A nie można było zaparkować za miastem a poruszać się metrem? :) Jedno z tych miejsc na mojej liście do zwiedzenia. Ale nie wiem czy się uda kiedykolwiek.

Zadora pisze...

Przeciez miesięczny bilet na metro kosztował kilka lat temu 50 EURO. Po co tam pchać sie autem? Taksówka przez pół miasta w nocy kilkanaście Euro. No chyba, że się dużo zmieniło w ciągu kilku lat. Jedno na pewno się nie zmieniło. Kelnerzy w centrum, mimo że turystów przewala się miliony pewnie nadal nie chcą rozumieć angielskiego, nawet jeśli tylko mówisz "one coffee please". :-)

abnegat.ltd pisze...

Nika, zarejestruj jakiegos nicka na niebiesko i sie sprawa rozwiaze ;)

Lavinka, jak pisze Greg: metro wygodne, szybkie i nie strasznie drogie. A bilet z Warszawy drogi nie bedzie bardzo... Ryanair w granicach 2oo-3oo pln...

Greg, nie jest az tak zle :) Pod Eifflem (a w zasadzie na Trocadero) w budce panowie przelaczali przynajmniej 6 roznych jezykow. W najgorszym razie zawsze mozna Powiedziec bonzur, du kofi sil vu ple (prosze nie strzelac do orkiestry, robi co moze).