poniedziałek, 24 października 2011

Rozkojarzenia poniedziałkowe

Poniedziałek. Wiadomo - niechęć do pracy wzrasta w dwójnasób, człowiek ma takie mrówki-upierdliwki pod skóra na widok pacjenta, a mysl o piątku, co to ma nastąpić za cztery dni, otwiera drzwi, ukryte pod metrem mułu. W dodatku Karolina wybiła mnie całkiem z rytmu oznajmiajac, że leci na Mauritius. W grudniu. Na dwa tygodnie. Toż trzeba być jakimś tytanem sado-maso, by po takim tekście śpiewać przy pracy...

Próbowałem hummingu, ale okropnie mi sie fałszowało...

Pierwsza pacjentka byla przyszła naprawić sobię nózię. Bo jej drętwieje w czasie chodzenia. Paweł dzielnie panią zbadał i do zabiegu zakwalifikował. Patrzę w papiery, zapalenie żył głebokich 6 lat temu, po podobnym zabiegu. Co robić.
- Łaskawa pani, prócz problemów standardowych, jak ból, nudności i rzyganie, połamane zęby, uszkodzenia gardła i krtani, pooperacyjne zaburzenia kognitywne...
- ...yY? - przerwała mi zgodnie z planem.
- ...czyli trudności w koncentracji, zapamiętywaniu i rozpoznawaniu, zgon, paraliż, ślepota, głuchota, udar mózgu, zawał serca i Bóg wie co jeszcze, ma jeszcze podniesione ryzyko zajścia w kolejne DVT (zapalenie żyl głebokich), co w 3 do 15%, w zalezności od źródeł, da PE (zator tętnicy płucnej)., a to daje prawdopodobieństwo zgonu nawet do 26% - wyrzęziłem na jednym wdechu. Pani mrugnęła okiem i uniosła brew. Nabrałem drugi głeboki wdech.
- By zmniejszyć ryzyko wystapienia DVT musze pani podać zaszczyk (wym.małopolska.), a nastepnie damy szanownej pani 14 strzykaweczek na kolejne dwa tygodnie, będzie pani sobie wykonywała dziubnięcia w brzuch raz dziennie.
- Sama??!?
- Jeżeli nie, zorganizujemy pielęgniarke, która rzeczony zaszczyczek wykona.
- A musi to być?
- DVT? - nie bardzo załapałem koncept.
- Nie, zastrzyki.
- Muszą.
- Hm. Miałam to ostatni raz, strasznie przeszkadzało dojść do zlewu. Brzuch miałam większy - wyjasniła, widzać moje roztargnienie.
- To co, robimy?
- E.Hm. Ja chyba się musze z tym przespac.

- W Hollywood do najbardziej szpanerskiego sklepu na najbardziej szpanerskiej ulicy wchodzi kobieta piękna niewypowiedzianie. Subiekt gnie się w pół.
- Witamy szanowną panią! Co też łaskawa pani sobie życzy? Najnowsze fasony, najznamienitsi projektanci, mamy wszystko!!!
- Ale nie mam gotówki...
- To co mi dupe zawracasz. Wypad stąd.
-...tylko American Express Platinum.
- I ponownie witamy szanowną panią!!!


Obiecalismy jej z chirurgiem, że kiedy bądź się nie namyśli wtedy się jej operacyjkę zrobi i poszła. Druga niestety była impregnowana przedwstepnie. Jak jej zacząłem opowiadać, jakie to znieczulenie regionalne jest doskonałe, zbyła mnie jednym zdaniem, że chirurg ją ostrzegał o moich perwersyjnych zapędach i że nic, co powiem nie zmieni jej zadania. Co było robić. Trzecia miała za to rozumu za nie obie, bo sama zażądała znieczulenia miejscowego. Dzięki czemu z odwracalnych podtruć trzech wykonałem jedno.

I już jakby wtorek był...

A teraz siedze i się wślipiam w firstchoice. Może jaki last minute na Ibize za półtorej stówki upoluje...

21 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Albo do Islandii, tam są gorące źródła, błękitne, pod gołym niebem, para wali prosto w niebo. Podobno super ;-)))
nika

abnegat.ltd pisze...

Ale dzien krotki... Najlepiej to bylo do RPA ;)

Anonimowy pisze...

Ooo, albo do Brazylii, czy innej Argentyny. Tobyś dopiero podjadł medium-rare ;-P
nika

abnegat.ltd pisze...

Ha!
Zaslyszane na Manhattanie:
- Stan, gdzie jedziesz na wakacje?
- Do Kaliforni. Znalazlem tam knajpe z piwem o 3 centy tansze na kuflu.
- Ale to jest z 5 tysiecy mil!
- Bede pil az mi sie zwroci.

abnegat.ltd pisze...

PS U nas ostatnio promocje zrobili - kilo rumpa za 6£. Mniam.

Anonimowy pisze...

Ahahaha, "będę pił, aż mi się zwróci" ;-D
nika

lafle pisze...

strach, panie, chodzić po tych lekarzach, strach, co oni potrafioM we człowieku snaleŚ ;p;p

Powodzenia z Ibizą ;D

erjota pisze...

Ja polecam Ibizę!!!!!!!!!!!
U mnie na blogu w lipcowych postach można przeczytać o moich wrażeniach.

Oczywiście wszystko też zależy od tego kto co lubi robi w czasie wakacji :))

Alan pisze...

Co do wym. malopolskiej to powinien Doktor był jeszcze zmienić na "szczykawka" ;)

(KK) pisze...

A propos zniechęcania: moją ulubioną lekturą są ulotki z leków, zwłaszcza część z niepożądanymi skutkami. Omamy, zwidy, rozdwojenia osobowości, trzecie oka, od razu się człowiekowi lepiej robi :)

anya pisze...

ależ "szczykawka" i "zaszczyk" to nie tylko Małopolska. Panie pielęgniarki z Bydgoszczy też tak mówią:P

basia pisze...

Ja jak czytam Szanownego Gospodarza to się po prostu żadnego dochtora nie bojam... Nawet mogłabym śmiało powiedzieć "kocham pana, panie..." tylko żeby to od razu zaszufladkowali jako zaburzenia kognitywne a ja pszesz żadnej operacji nie zamierzam... ani nie zmierzam... do recovery...
...i dysonansik rozkojarzeniowy wieczorno-wtorkowy... a pszesz nie o to chodziło Szanownemu Autorowi... ... ... O_O

abnegat.ltd pisze...

Nika, to niestety fikcja. Popatrzmy:2x3 tys mil, 10 tysiecy kilometrow, liczmy 8 litrow na sto - osiemset litrow czyli jakies 210 galonow, liczac po 3,5 dolara to nedzie razemmm... 735 dolarow. Czyl 73500 centow/3 dalo by... 24,5 tysiaca kufli. Niech da rade wypic 20 dziennie- przedsiewziecie zabierze 1225 dni czyli jakies 3,5 roku.
Nikt mu nie da tyle urlopu...

Lafle, czasami sami jestesmy zdziwieni...

Erjota, ogladne (dla Wielopolan: obejrze). Dla mnie wakacje to cisza i kopletne nicnierobienie, ale w sumi nie wybrzydzam. Howg.
Prawdziwy dzentelmen nie pyta co ile kosztuje tylko pije co mu naleja.

Alan, witaj :)
Najwyrazniej byles na Plaszowie...

KK, to ulubione zajecie mojego ancestora. I potem wysluchuje, jak to go konowaly matoly jedne chca usmiercic.

Anya, moze korzenie krakowskie maja?

Basiu, aleszszszsz, tosz to jakby afektywne bardziej niz kognitywne... Chyba, ze obiekt afektu ulecial z pamieci...

Alan pisze...

Jakie "Witaj" ;) Przeciez ja tu komentuje juz od ho ho ho ;)

A co do Płaszowa - to nie wiem skąd Doktor to wziął ale ja na Płaszowie wynajmuje mieszkanie od 3 lat :D

abnegat.ltd pisze...

No popatrz... Skleroza :/ :\

anya pisze...

nie podejrzewam ich o to:)

Alan pisze...

widocznie komentuje za rzadko ;) obiecuje poprawe ;)

Anonimowy pisze...

Abiś, załóż sobie mentalnie, że czwarteczek to taki mały piąteczek, od razu tydzień się skraca. :)))

basia pisze...

Pan Gospodarz upolował Ibizę?...

Anonimowy pisze...

@ Basia, też mi się wydaje, że tu Ibiza w grę wchodzi ;-)

Anonimowy pisze...

Oesu, to byłam ja, nika.
nika