wtorek, 16 marca 2010

Co należy zwiedzić w Londynie

Szanowni Państwo :)

Jako że Obom zgłosił zapotrzebowanie na informację dotyczącą Londynu, jestem niejako w kropce - mianowicie stolicznoje miasto znam jedynie z kilku wyjazdów służbowych oraz dwóch wyjazdów rodzinnych - w czasie których zobaczyliśmy National Gallery i przejechali się Big Eye’em. Wycieczka którą zafundowaliśmy sobie double-decker’em nie wchodzi raczej w grę z racji pogody. Nie wspominam tu o atrakcjach związanych z przejazdem londyńskim metrem czy pociągiem linii East Coast.

W związku z powyższym prośba do Szanownych Gości, szczególnie tych którzy takie wielodniowe zwiedzanie już kiedyś organizowali lub mieszkają w Lądku Zdroju na stałe o podzielenie się swoja wiedzą i doświadczeniami.

Pozdrawiam ciepło
abnegat

19 komentarzy:

Anonimowy pisze...

HE??
Ale sie zdziwilwm
Dzieki
wlasnie studiuje przewodniki i internet w tym temacie.Jeden punkt mamy juz zarezerwowany "Ceremony of the Keys" A reszta jak sily i Money starczy.W sumie robimy to chyba ze wzgledu na Syna ktory akurat uczy sie o Londynie -konkretnie bardzo-nawet mape Greenwich ma w ksiazce.Najbardziej na poczatku balem sie tej komunikacji, (transfer do hotelu i pozniej tzw. Travelcard)ale chyba wczoraj jakos po paru godzinach kapnalem o co chodzi!Jakos to bedzie. Ale przygotowuje sie.
A propos-W tamtym roku zrobilismy sobie wycieczke do Warszawy(bez tzw przygotowania- no bo my Polacy przeciez)Po wyjsciu z pociagu i
krotkim zastanowieniu co dalej wyruszylismy na piezso obejrzec nowo otwarte Muzeum Powstania Warszawskiego::::Po 1,5h dotarlismy juz dobrze rozgrzani na miejsce i jaks Pani stojaca w podworku tegoz Muzeum palac papierosa-powiedziala nam ,ze dzisaj jest wtorek wiec Muzeum jest zamkniete....No coz po tym spedzilismy dzien glownie zwiedzajac te nowoczesne Centra handlowe...rrrr.Selber schuld. Za tips und tricks bylbym b. wdzieczny..
pozdro i nara
obom

inessta pisze...

1.Kew Gardens dla wielbicieli pięknych roślin i Hyde Park dla wielbicieli spacerów.
2. Muzeum historii naturalnej, muzeum nauki i muzeum Wiktorii i alberta dla wielbicieli tego co kiedyś było.
3. British muzeum, żeby wiedzieć ile nakradli w majestacie prawa i pod pozorem zabezpieczenia przed zniszczeniem.
4.Greenwich, bo tak (chociaż Cutty Sark jest w remoncie)
5. koniecznie spacer wzdłuż Tamizy.
i jeśli będzie ładna pogoda to koniecznie jazda czerwonym piętrusem.Metro też jest specyficzne.
6. sprawdzić też trzeba lokalną kuchnię:))

Anonimowy pisze...

A w ramach nieskomplikowanej rozrywki trza odwiedzić London's Dungeon, jakoś chyba niedaleko Tower było, no i te figury woskowe, madame coś tam :-)
nika
P.S. Abi, dyszkant barowy :-DDD Tarzam się :-D Bo tenore spinto, to je Franuś Corelli i nie masz już takowego :-/

basia.acappella pisze...

A ile ma Delikwent miesięcy do dyspozycji?
A ile kasy do wydania? ;P

Pogoda obecna może wykluczać Greenwich, każda sprzyjająca-aurowo tygodniowa obecność musi go "wkluczać"...

Ech, trudne pytanie... Nawet bardzo trudne... Z dziećmi inaczej, z drugą osobą inaczej, przy dobrej kondycji spacerowej inaczej niż przy napaleniu na sztukę i muzea (nb, też wymagają kondycji...) A gdzie teatry? Sale koncertowe, znane knajpy?

...Same świątynie mogą śmiało zabrać amatorowi ze dwa tygodnie... I te wszystkie fascynujące wykłady darmowe w muzeach i innych instytucjach...

Niech może sam wybierze, co go interesuje... ;)
/wyłgała się... ;//

Urszula pisze...

Jako że zdarzyło mi się oprowadzać po Londynie nie raz, proponowałabym taką oto trasę:
zacząć od Picadilly Circus, z mapą w ręku można się stamtąd przejść do Trafalgar Square, podziwiać Nelsona:). Od Trafalgar jest już niedaleko do Pałacu Buckingham, później przejść przez park (główną aleją)kierując się w kierunku widocznego stamtąd Oka Londynu. (wtedy wychodzi się na budynek,, który zabij, a nie powiem jak się nazywa, bo zapomniałam- w każdym bądź razie o 11 rano tam zmieniają warty:) Później bodajrze ulicą Whitehall, kierujemy się na południe, robimy zdjęcia przy Downing Street, oraz zdjęcia tradycyjnych budek telefonicznych, jako że tam jeszcze się one ostały. Kontynuujemy na południe, dochodzimy do Parlamentu i Big Bena (warto też przejść przez ulicę i zobaczyć Westminister Abbey. Przechodzimy przez most Westminister i szukamy ścieżki biegnącej przy Tamizie, tak, żeby pójść tym razem na północ, znowu w kierunku London Eye. Dla chętnych półgodzinna przejażdżka Okiem L. (jeśli macie lochote to lepiej zamówić bilety przez internet, nie trzeba później stać w kolejkach, bo przy wejściu są automaty do odbierania internetowych biletów).
od Oka idziemy drogą koło Tamizy, tam zawssze się coś dzieje, jacyś grajkowie, itp. I ja tu proponuję przejść się aż do budynku który ma dosyć dużą wieżę z napisem OXO. Na tą wieżę można wjechać windą, na najwyższym piętrze jest restauracja przez którą się przechodzi do tarasu widokowego.
W tym momencie proponuję 2 opcje- przesiąść się na autobus, który dowiezie nas do Tower Bridge, albo przejść się spacerkiem cały czas drogą wzdłuż Tamizy, mijając Tate Modern (wstęp wolny), Shakespeare Globe (codziennie mają przedstawienia, bilety można dostać już za 5 funtów,więc warto się wybrać), City Hall. Jest to kawałek trasy, ale wydaje mi się że warto, o ile pogoda dopisze:). Jak juz dojdziemy do Tower Bridge, przechodzimy na drugą stronę, podziwiamy Tower of London. Tu jeszcze proponuję zajżeć do St. Katharine's Docks (schodząc z mostu po prawej stronie). Jest tam bardzo urokliwie:) i można coś zjeść w miłej a cenowo standardowej restauracji. I tu mogę się mylić, ale z st Katharine's pier(jak i z wczesniejszych, zaczynając od Westminister pier) odpływają łódki (za ok 4 funty/os z travelcard mniej) którymi można dotrzeć aż do Greenwich.
To jest wersja mocno chodząca i na ok 1 dzień zwiedzania. W razie potrzeby mogę jeszcze zaproponować więcej, jak juz poprzednicy wspominali warto zobaczyć muzea- Natural History i Science (obydwa wstęp wolny a ile zabawy, nie tylko dla dzieci:) proponuję tez Regent's Park o tej porze roku mają tam pięknie kwitnące tulipany no jeszcze się coś znajdzie:)

basia pisze...

"zabij, a nie powiem jak się nazywa, bo zapomniałam" - Horse Guards Parade :)

(nie zabijać koni! ;/)

abnegat.ltd pisze...

Odnosnie podrozy:
- bilety na transfer z lotniska do miasta (kolejowe) mozna kupic w necie, sa troche tansze niz w kasach na lotnisku (trzeba zabrac karte kredytowa ktora sie kupowalo bilety i nr referencyjny/ automaty do odbioru sa na peronach).
- najlatwiej poruszac sie metrem, bilet calodniowy kosztuje bodajze 7.20, dla stref 1+2. polecam przestudiowanie delikatne mapy polaczen metra z mapa miejsc do zwiedzania zeby wiedziec skad-dokad i jaka linia. Ulatwia to nieco sprawe.
-

green_emili pisze...

Tower
Tower Bridge
Muzeum Natury
Muzeum Woskowanych Zwłok
Camden Town (!!!!!!!!!!)
Harrods
Wyprzedaże w perfumeriach (ale to od drugiej strefy - właśnie się uśmiecham obłudnie i mam ochotę na złożenie zamówienia)

Wielki sklep sportowy przy Piccadilly Circus (chyba nazywa się Lilly White - ma kilka pięter) delikatnie mówiąc wizyta bardzo się opłaca.

Poza tym - idźcie koniecznie do niezłej chińskiej knajpki na królewskie krewetki.

Więcej "grzechów" nie pamiętam
- e.

Anonimowy pisze...

Wielkie dzieki)))))Wam wszystkim


Strasznie mi glupio,ze blog ten "zgwalcilem"do prywatnych potrzeb...
A teraz pare technicznych pytan??
1Bilety kupowac w necie??-Ale chyba trzeba juz miec konto w Funtach a nie w Euro na kontynencie??
2URSZULA twoja sciezke sobie wydrukuje sprobuje powtorzyc!
3Kuchnia tam podobna jest intrygujaca;ze slyszenia np."Welsh Rabbit"juz w domu wyprobowalem , co wywolalo wsrod moich domownikow poploch, wkurw (biedny krolik)i konstenacje ))))
3 BAsia Ja jako ten delikwent,chcialbym wydac jak najmniej kasy ale mysle ,ze 1key/week wystarczy
4 inesta, emili Nika jeszcze raz dzieki i dzieki Basiu za piekne zdjecia na galerii
pozdro i nara
obom

Iwona pisze...

Haha nie Krolik tylko Rarebit, moge dac moje namiary, mieszkam w Londynie od prawie 30 lat i studiowalam sztuki piekne, muzea mam w jednym palcu. Pozdrawiam cieplo

SivEfverlund pisze...

Jeśli starczy czasu proponuję wycieczkę do Kew Gardens. The SEA LIFE London Aquarium może również stanowić sporą atrakcję. Polecam galerie takie jak: Tate Modern, Kings Place Gallery, The Photographer’s Gallery. Polecam również Soho z licznymi barami i pubami , to moje ulubione miejsce w Londynie już od wczesnego dzieciństwa, kiedy to postanowiłam zwiedzić je samodzielnie;] ( tu moja uwaga, jeśli wybierasz się z dziećmi, pilnuj by się nie zgubiły, londyńska policja potrafi być opieszała:))))
Londyn jest bez wątpienia jednym z najlepszych miejsc na zakupy. Shopping jest pozycją obowiązkową, ale to moja babska, subiektywna opinia;]

abnegat.ltd pisze...

Bilety w necie - i gdziekolwiek - kupisz kazda karta kredytowa. Debitowa nie zawsze chce dzialac. Jak nie masz, wyrob. City, Multibank czy jakikolwiek - poziom zdzierstwa jest podobny.

Na ktore lotnisko lecisz?

akemi pisze...

Abi, a może przeniesiesz Kovalika do Lądka. Świata by chłopina użył, głowę podkurował...;-)

abnegat.ltd pisze...

Akemi, sie chlopa wysle gdzie na wczasy. Na jutro kest ostatnia opowiesc tryptyku w pieciu czesciac ;) a potem trza bedzie referendum zrobic. Bo jak mam to w te strone pchac to na wiecej czasu mi braknie ;)

inessta pisze...

Abi, jakie referendum? Przecież wiesz jaki bedzie wynik: masz pisać i już.

Anonimowy pisze...

Gatwick
Rzeczywiscieo o Karcie kredytowej nie pomyslalem, bo rzadko uzywam.Kupic mozan przez net a odebrac w okienku na dworcu???
dobrze mysle??
thx
obom
Siv..... thx too

abnegat.ltd pisze...

Obom, stoją takie maszynki w które trza włozyc kartę, wstukać kod - i wyrzuci bilety. Nie gadaja po polsku - znajomośc lenguidża jest wymagana.

Anonimowy pisze...

sprobuje
dzieki abi

Anonimowy pisze...

sprobuje
dzieki abi