czwartek, 30 października 2008

Mlynek

Juz wczoraj, sprawdzajac liste zabiegow na dzisiaj, poczulem zadyszke. Osiem zabiegow. I chirurg sobie rozplanowal to do pierwszej... Niby drobiazgi- ale do cholery nawet TIVA propofol/remi to nie czary. No nic.

Zeby bylo smieszniej, chirurg przylazl na dziewiata. Ot, pol godziny w plecy na dzien dobry. Karuzela ruszyla. Sprawdzic papiery - zebrac wywiad - "zakluc" pacjenta (czyli wbic kaniule w zyle - nikt nikogo nie zakluwa na smierc...) - klus do anestezjologicznego - zapuscic pacjenta (czyli pozbawic go przytomnosci uzywajac do tego trucizn o odwracalnym dzialaniu) - sala operacyjna - podlaczyc - ustawic - sprawdzic - zabezpieczyc - zabieg - pobudka - usunac rurki - tlen - transport - recovery i apiat' od nowa... i tak osiem razy... I jak myslalem ze juz - to z popoludniowej listy wyskoczyly trzy dalsze znieczulenia jak jakis diabelek z pudelka.

Zaczalem o 9 a skonczylem o 16.00. No, sam chcialem jezdzic na wyscigowym koniu zamiast na nhs-chabecie to narzekac nie ma co. Ale nogi mi z d. wystaja na 2 cale.

Z rzeczy smiesznych- jedna pania odhamowalo dzisiaj po mleku od wscieklej krowy tak znakomicie ze sie mi oswiadczyla. Chwala Panu zem zabezpieczon. Druga tak daleko nie poszla ale luknela mi gleboko w oczy i rzekla zem jest fakin handsom. Mowili rano w radio ze cisnienie leci, ale zeby az tak? Krygowac sie nie bede, wole jak mowia ze piekny jestem nieslychanie niz ze brzydal ze mnie i paskuda - ale na litosc, bez przesady mi tu. Musze dolozyc cos do indukcji co bedzie blokowac nadmiernie rozgadane przedstwicielki plci pieknej bo jeszcze do scen gorszacych dojdzie.
Na szczescie zaden chlop mi sie dzisiaj nie oswiadczal. Dobre i to.

Normalnie zamiast intubowac pacjenta uzywam LMA I-gel. Mozna sobie to ogladnac tutaj . Plus nieslychany jest taki ze nie musze zwiotczac pacjenta. Minusem jest cena- ale to akurat nie moje zmartwienie. Poniewaz dzisiaj ostatnie zabiegi to usuwanie zebow, musialem wrazic cos innego. Do rwania 4x8 albo calosciowego czyszczenia szrotu zwykle intubuje- mietka rurka przez nos i dentologista hapi jest po calosci. Ale jak ma jeden prochniak do wyrwania, to wkladam LMA ktory daje mozliwosc wlozenia jeszcze narzedzi do dzioba. Mam teraz takie cos - rurka jest mieciutka i mozna ja przekladac z prawa na lewo nie bojac sie ze maska szczelnosc straci.

Najciekawsze ze mi dzisiaj dzim wypada - probuje sie doprowadzic do uzywalnosci jakiej i z Ptysiaczkiem katujemy sie trzy razy w tygodniu - i juz sie zastanawiam jak sie z tego wylgac... A jutro szans bladych nie mam- szalony Lorenz ma na liscie 8 zabiegow z czego jeden na brzuchu.

Czasem mnie chec bierze zeby z rana dostac sraczki.

73 komentarze:

dotty pisze...

No, no, jak połowa damskiego rodu twierdzi żeś przystojny to coś musi w tym być (ta trucizna to chyba tylko odhamowuje a nie zmienia w patologicznego kłamczucha).:D A zdarzały się męskie oświadczyny??
W pracy utrwalsz efekt tego gymu. No co narzekasz? ;P
AB peany i niemal pisze GŁUPIO MI.
Wyjeżdżam jutro na parę dni (w zasadzie to nie wiem czy bedzie to iało jakikolwiek związek z pucowaniem płyt, podejrzewa nawet, że nie).
Gdzie podziała się reszta komentatorów?

abnegat.ltd pisze...

Piekny jestem nieslychanie
Najpiekniejsze mam ubranie

:D

Mam wrazenie ze propofol zmienia coponiektore przedstawicielki plci pieknej w demony seksu :) Ciekawe czy anestezjolozki mialy takie numery z facetami.

O ile dobrzepamietam to mi sie jeszcze facet nie oswiadczyl. No, ale. Poki zycia, puty nadziei.

W pracy to mi zaraz wyskacza zylaki. Jeszcze nie wiem gdzie- ale to sie niedlugo okaze (od stania na nogach a od siedzenia- strach pomyslec; niewiadomo co gorsze).

A tak apropos blogu AB - gdzie mozna to Twoje zdjecie podziwiac? :p

dotty pisze...

Hehe. To był rodzaj zagadki AB rozwiązała i znalazła. :P

Nie powiem, bo też mi od siks nawrzucasz (co nie jest prawdą ja się nie przyznaję), albo dla odiany komplementami będziesz rzucał. :D

Tekst o żlakach warty zapaiętania. Chyba jednak lepiej być w ruchu.

Jak facet się nie oświadczył to jednak chyba zwidów nie mają. :P

Anonimowy pisze...

Coś mi się klawiatura zacina.

abnegat.ltd pisze...

No kkurcze- ja tepota jestem niestety. Nic to - jak dojdziesz do wniosku ze sie chcesz ujawnic to sie ujawnisz - a jak nie - bede trwal w nieswiadomosci ;)

A klawiature za kabelek i do pola. Kupilem sobie teraz taka pseudolaptopowa - szybka strasznie tylko nieco wiekszej precyzji wymaga.

dotty pisze...

Całego laptopa mam wyrzucić?

Nie jesteś tempota tylko nie dostałeś sygnału. ;)

Anonimowy pisze...

Aktualnie mój ulubionych blog z medycznych:)
Pozdrawiam
jocisko

dotty pisze...

Morf może poczuć się zdradzony. :P

abnegat.ltd pisze...

Witaj, Jocisko :)
Milo wiedziec ze ktos jeszcze czyta te wypociny :D

Dotty: posta usunalem, do rozwiazywania zagadki sie biore. Matko jedyna, jak nie dam rady- to dopiero wyjde na glaba...

eee-live pisze...

Witam! Właśnie zjadłam kolację przy świecach ;)))( nie mieliśmy prądu):(

A odnośnie zachowania po operacji to też się mogę pochwalić :) Jak już się wybudzałam, i 3 razy zwróciłam uwagę, że coś nie tak z cewnikiem bo mnie na pęcherz ciśnie to nie wytrzymałam. Zawołałam kogoś skinieniem ręki, więc stwierdzili żem niegroźna a ja zebrałam się w sobie i wydarłam się słowami "Poprawcie mi do cholery ten wstrętny cewnik" :D Poprawili i powiedzieli "już się wybudziła, może wracać na oddział" ;)

dotty pisze...

Kolacja przy świecach, a potem ...
nastała światlość i Eee-live przyczepiła się do kompa.
:))

eee-live pisze...

Dotty jak mąż się przyczepił do pilota to co mi pozostało ;(

abnegat.ltd pisze...

Odkad wynaleziono piloty do telewizora, dzieci zasadniczo staly sie zbedne. Koniec cytatu.

Hej, Eee- live. Trzeba bylo ciagnac te romantyczne nastroje :) U nas dzisiaj spagetti - chyba jakies wineczko trzeba dokupic, bo po wlosku i bez wina to sie nie da..

Dotty, a to zdjecia to tak sprzed 7 lat jest?

dotty pisze...

Hmm, mnie (i innym pewnie też). jakoś nie żal. :P

dotty pisze...

No proszę, gość jest domyślny (wiem, wiem zagadka była łatwa).

abnegat.ltd pisze...

Kyrtka na wacie- long shot byl. Ale sie udalo :)

Mialem nic niepisac to dlatego NIC nie pisze :D

dotty pisze...

No i spoks.

eee-live pisze...

Abnegat i tak długo wysiedział na miejscu :) A biorąc pod uwagę wiatr jaki u nas wieje to w najbliższych dniach sytuacja się powtórzy ;)))
A ja dziś zrobiłam zapiekankę Agregata :) Nie chwaląc się ale była pyszna :D

dotty pisze...

Z pewnością. Przypomniałam sobie, ze głodna jestem. Coś tam wrzucę.

abnegat.ltd pisze...

Sluchajcie, zejdzmy na Shopenhauera albo rozmnazanie rozwielitek, bo ja od rana na dwoch paczuszeczkach (o tyci) ciasteczek, jednej kawie i czterech herbatach.. Jeszcze troche i sie sam strawie od srodka ://

dotty pisze...

Spokojnie u mnie tylko organic food (suszony owoce). No facet by chyba tego nie ruszył. :D

eee-live pisze...

Abnegat no ja dzisiaj też dopiero kolację zjadłam, a prędzej to tylko kawa i herbata ;) Kolega z pracy mówi na mnie "chodząca kofeina" :) Ciekawe dlaczego?

abnegat.ltd pisze...

Znajoma pracowala w takiej fabryce gdzie produkowali organic food. Do dwunastej w poludnie wsyztko szlo do paczek po 4 funty z napisem organic. A po dwunastej dokladnie z tej samej tasmy TO SAMO ladowali do toreb z napisem Tesco po 1.20.
Caly ten Organic Food to kolejne slowo-wytrych do wyciagania kasy ;)

abnegat.ltd pisze...

Eee-live, a raczki Ci sie nie tresa? Bo ja to teraz juz po pierwszej mam dziwne wrazenie (z poltora roku kawy nie pilem wogole)

dotty pisze...

Schopenhauera to pośrednio pociągnęliśmy o u TesTeq'ua (no może tylko ja). Coś o nieograniczoności potrzeb u człowieka i cierpieniu na jakie można się z tego powodu narazić. :P
Do gadania o gdańszaninie brakuje nam tu Grega też gdańszczanina (ponoć przywiązanego do historii, ale nie uznającego cmentarzy jako miejsc pamięci ;P - to już zupełny wtręt).

abnegat.ltd pisze...

Agregat dzisiaj kompa zamordowal i sieci unika :) Patrzylem - u niego tez go nie ma. Hm. Moze jednak poszedl polowac na chryzantemy?

dotty pisze...

Ja sobie z organic food żartuję. Ale to fakt, ze wstąpiłam dziś do sklepu z takim "nawiedzonym" żarciem. Bo chciałam suszone owoce, a gdzies dalej nie chciało mi się szukać (czylui przepłaciłam z lenistwa, ot).

eee-live pisze...

I znowu chwilowy brak prądu był ;( ale nie zdążyłam go wykorzystać ;)

Abnegat nie trzęsą mi się ręce :) już się przyzwyczaiłam, chociaż po zatruciu się kawą kilka lat temu przez 4 lata jej nie ruszyłam ;)

Też sprawdzałam czy Agregat jest :) ale go ani widu ani słychu ;(

abnegat.ltd pisze...

A long time ago in the galaxy far far away - pojechalem do Szwajcarii. To byly jeszcze czasy przelicznikow jedna pensja = 20 dolarow.

Ad rem: gospodarz u ktorego mieszkalem zaprosil nas na impreze organic- najpierw upaprali sie jak nieboskie stworzenia obierajac takie normalne ziemniaki ze skrzynki ( u nas to wtedy byly po prostu ziemniaki - a u nich wszystkie grule byly w plastikowych workach, umyte, a co poniektore to i obrane- wiec takie z ziemi to byla czysta extrawagancja i w dodatku za ciezkie pieniadze). A potem upiekli chlebek-gnieciuch i sie nim zazerali mnioammmm jakie pyszne. Pomyslalem sobie ze to jest najlepszy dowod jak sie czlowiekowi moze popier.niczyc we lbie od dobrobytu.

dotty pisze...

Najbardziej cenne jest to co najtrudniej dostepne. (to nie Schopenhauer, ale ktoś, gdzieś kiedyś napewno ;))

Zadora pisze...

Jestem, jestem, niedawno w drzwi wszedłem.
@Dotty, Abnegat - o jakich wy tu zdjęciach temat ciągniecie? Coś nie nadążam a może sam bym też pooglądał. Rozumiem, że to nie te abnegackie z kolekcji różnych i AB ze stronki?
@eee-live - a jaki kolor wzięłaś na tapetę. Miło, że spróbowałaś i jeszcze fajniej, że smakowało,
@Dotty - ja nie kwestionuję funkcji historycznej i uroku niektórych cmentarzy. Ale Do Powązek i paru innych większość tych kamiennych brukowisk się nawet nie umywa,

Kawa ma same antyoksydanty i pić można na okrągło. Ja trenuję do pierwszych symptomów hm...biegunki. Wtedy przerwa.

abnegat.ltd pisze...

Dokladnie. Mysmy wtedy zazerali sie cytrusami wkrawanymi do jogurtu brzoskwiniowego w pudelku- u nas o czyms takim nikt wtedy nie slyszal. A oni- pomidory organic. Czyli male, pomarszczone, w polowie zielone a w polowie zepsute. No jasna cholera ;)

abnegat.ltd pisze...

Witaj, Agregat :) Snulismy ponure wizje ze jednak poszedles do pucantow robic fotoreportaz o zniszczonym zyciu i pokucie ;)

Zdjecie Dotty jest w necie- za pomoca wskazowek (bo jako nieco nie ten tego- nie zalapalem odrazu) naprowadzajacych udalo mi sie odnalezc. Mam zakaz komentowania- to i cicho siedze :))

eee-live pisze...

Agregat robiłam czerwoną :) kupiłam dziś wszystkie produkty i miałam zrobić w sobotę ale że nie było prądu to zrobiłam dziś i nie żałuję.

A co do kawy to wolałabym mieć po niej biegunkę (jak przeholuję) a nie lądować na SORze ;(

dotty pisze...

Abnegat@ wasze ówczesne fascynacje też już śmieszą, nie??
Eee-live, kawa w ograniczonych ilościach jest wskazana. Ja nie lubię za dużo, bo mnie suszy (odwadniam się :P).

eee-live pisze...

Dotty zgadzam się zwłaszcza ze stwierdzeniem "w ograniczonych ilościach" ;)

Zadora pisze...

@eee-live
czyli masz piekarnik gazowy!? Ale mam nadzieję, że nie poszłaś po wersji maxiz produktami?
@Abnegat
jakie wskazówki, ja to jednak nie jestem domyślny za grosz. Nie trafię za cholerę do dotty.
No bardzo to się nie pomyliłeś, parę fotek strzeliłem przy kwiaciarniach w centrum Gdańska. Wieńce wyjechały na szeroki chodnik aż do krawężnika. Aż ciężko przejść. Ale bez wdów z amokiem w oczach, że autobus na cmentarz im ucieknie.

eee-live pisze...

Tak mam piekarnik gazowy :) A co do produktów to trochę mnie poniosło :) zapomniałam, że tylko mąż i ja będziemy jeść i zrobiłam tyle, że nakarmiłabym jeszcze ze dwie rodziny ;)

dotty pisze...

Rozdać po rodzinie co się ma marnować. :P

dotty pisze...

Agregat, wszelkie niezbędne informacje są u AB. A teraz baw się w detektywa. ;P

dotty pisze...

No nie ja to się nad wami znęcam.

Zadora pisze...

@eee-live
oj uprzedzałem, że może dla półku wojska wyjść :))
Jeśli nie ma kogo z winem zaprosić, to bym poporcjował i zamroził. Da się zjeść po rozmrożeniu i odgrzaniu (byle nie wysuszyć). Sposób niestety odpada dla ojca Konfliktowej ale ona chyba w zapiekanki nie poszła.
@dotty
To ty zmiennoimienna jesteś?
Będę teraz dogłębnie analizował wpisy u AB

eee-live pisze...

Dotty nie bardzo mi się chce w taką pogodę wychodzić w domu :( ale napewno się nie zmarnuje :) właśnie jedzie szwagier ;)

Zadora pisze...

pułku - kurna mać faszystowska, nigdy mi ta dysortografia nie odpuści :((

dotty pisze...

Zmiennoimienna?? Nie wydaje mi się.

eee-live pisze...

Agregat nawet nie zauważyłam błędu :) Może kiedyś opuści :)
Na pocieszenie powiem, że mam kolegę który pisze "że" przez "rz"

dotty pisze...

Masz trudne zadanie nie powiem inni dostali więce wskazówek, ale liczę na twoja wyobraźnię. :P

eee-live pisze...

Dotty Ty się na nas wyżywasz ;( Ja tez nie wiem o co chodzi :(

dotty pisze...

Drogą do znalezienia mnie jest znajomość mojego maila i orobina wyobraźni.
Dostaliście extra wskazówkę. Więcej tłumaczyć nie będę (oprócz tego, że nie trzeba do mnie pisać ;P).

Zadora pisze...

@eee-live
coś mnie po Twoich opisach zassało, żeby coś przekąsić. Ale narazie kolejną kawę zrobiłem. Rozpustną jak mawia mój znajomy.
Ale powiem Wam, że nabyłem kawałek wołowiny na pieczyste i będzie kolejna odsłona eksperymentu. Cel: kruchutki pieczony roztbef, zioła po wierzchu, podpieczony elegancko, różowiutki w środeczku. Jakiś czas już kombinuję, jak wyjdzie podrzucę posta u siebie.

Zadora pisze...

Ładne jaja, maila trzeba znać?!

eee-live pisze...

Agregat to do dzieła ;)
Ja już dzisiaj nic nie ruszę, jestem tak najedzona, że nie wstanę chyba od kompa ;)

abnegat.ltd pisze...

A ja palce ogryzam coby nic nie wygadac :D Ale to trudne barz nie bylo- wystarczy posty poczytac.

PS. W miedzyczasie do domku dojechalem i za spaghetti sie biore :DD

Do uslyszenia jutro (mam nadzieje ze mnie szalony Lorenzo wypusci przed polnoca) :DDD

Zadora pisze...

A trzymało chociaż kolor?

eee-live pisze...

Agregat trzymało chociaż szczerze mówiąc dziś dla mnie estetyka nie robi różnicy :) ważne że smakowało ;)

eee-live pisze...

To ja się na dziś żegnam. Zajrzę jutro przed pracą, a wieczorkiem pomyślę jak tu się dorwać do Dotty ;)

Dobranoc :)

dotty pisze...

Branoc, a wypadam na kilka dni.

dotty pisze...

Jutro oczywiście.

Zadora pisze...

Ja tam się w żadne podchody nie bawię. Będzie się dotty chciała pokazać, to się pokaże. Jak się chowa, ja nie szukam. A jak - na skuśkę idę.

dotty pisze...

Nie da rady. Nie możecie być gorsi od Agregata i AB. :P

dotty pisze...

Abnegata. Palnęło mi się.

dotty pisze...

(Ja tam idę w zaparte i jeszcze podjudzam)

Zadora pisze...

W chowanego się nie bawię, nikt nie odliczał.:))

dotty pisze...

OK. :D

dotty pisze...

Acha, a jak wam się wydaje jakim sposobem rozwiązywałam swego czasu zagadki na blogu Morfeusza? Mieć zdjęcie niewiadomoczego i znaleźć nazwę - to o wiele trudniejsze (bo zastosowanie to już jak po maśle).
;P

morfeusz pisze...

dotty specjalnie dla ciebie wymyślę taką, której nie da się rozwiązać :P
o!

eee-live pisze...

Dotty przez Ciebie wpadnę w bezsenność ;(
I tak w ciągu 6 godzin snu budzę się ok 8 razy a dziś to jeszcze przyszło do tego myślenie o Twojej zagadce ;DDD

dotty pisze...

AB była niewiarygodnie szybka. Brawa dla niej. :P

dotty pisze...

Tylko uwierzcie Abnegatowu - to jest proste i nie ma haczyków. :P

dotty pisze...

Morf, jak nie ma rozwiązania to co to za zabawa. :(

Anonimowy pisze...

czyżby to było takie proste dotty?
z pozdrowieniami dla wszystkich
kiciaf

dotty pisze...

Think so.
Coraz więcej ludzi tu wpada. To przez Morfa. :P

eee-live pisze...

Abnegat chyba szalony Lorenz dziś faktycznie przytrzymał bo cały dzień cię nie widać.